<<< powrót do spisu treści >>>

Mikołaj Pawlak, Anna Krupka, Jarosław Majorek

Wiedza i wyobrażenia polskich studentów

na temat krajów byłego Związku Radzieckiego

i Polaków tam zamieszkałych

Wstęp

 

Badania na temat wiedzy, stereotypów i stosunku do osób pochodzących z byłego ZSRR, a w tym również Polaków zza wschodniej granicy, zostały przeprowadzone w celu uzupełnienia badań dotyczących polskich studentów przyjeżdżających z Litwy, Białorusi i Ukrainy na studia do Polski.

U badanych wcześniej studentów i absolwentów ze Wschodu bardzo wyraźnie widać było problemy w kontaktach z polskim otoczeniem. Najczęściej wymieniane przez respondentów  problemy (i opisane we wcześniejszych rozdziałach) to: brak zrozumienia ich problemów, pogardliwe kategoryzowanie ich jako „Ruskich”, szykanowanie przez urzędników, zrywanie kontaktu po usłyszeniu wschodniego akcentu. Wydaje się, że jedną  z przyczyn tego stanu jest brak wiedzy w polskim społeczeństwie na temat naszych rodaków zza wschodniej granicy. Dlatego w omawianym poniżej badaniu pojawiły się pytania testujące formy kontaktu i wiedzę na ten temat. Dzięki temu chcieliśmy sprawdzić prawdziwość hipotezy o wpływie wiedzy na stosunek do Polaków ze Wschodu, ale również na temat innych przybywających przecież licznie osób z byłego ZSRR.

Zarówno w prowadzonych przez nas badaniach jak w badaniach ks. R. Dzwonkowskiego i J. O. Gorbaniuków [1] (2003, 76-108) zaznaczył się ciekawy problem odczuwania siły tych problemów w zależności od miejsca studiów. Teoretyczny dobór próby został tak skonstruowany, aby sprawdzić czy środowisko studenckie różnych ośrodków akademickich różni się czymś, co wpływa na ocenę tych studiów przez przybyłych z byłego ZSRR „studentów kresowych”. Przebadaliśmy zatem studentów z 4 uniwersytetów: Warszawskiego, Łódzkiego, Gdańskiego i Białostockiego. Uniwersytet Warszawski sam w sobie wydaje się interesujący jako największa polska uczelnia znajdująca się w stolicy kraju, w najbardziej chyba anonimowym mieście w Polsce. Uniwersytet Łódzki ma też pewną specyfikę, znajduje się również w centralnej Polsce, ale trafia do niego chociażby na rok bardzo wielu studentów ze Wschodu, którzy muszą podszlifować swój język polski przed rozpoczęciem studiów w normalnym trybie. Są oni jednak umieszczani na tzw. „zerówce” w wielkim akademiku, zwanym „Babilonem”, razem z przybyszami z innych, nieraz bardzo egzotycznych krajów. Jak przypuszczamy może to sprzyjać postrzeganiu ich raczej jako cudzoziemców niż rodaków. Uniwersytet Gdański znalazł się w próbie jako reprezentant uczelni z tak zwanych „Ziem Odzyskanych”. Studenci kresowi badani przez J. i O. Gorbaniuków i ks. R. Dzwonkowskiego wskazywali, że studia w Szczecinie, Wrocławiu czy w samym Gdańsku są przyjemniejsze niż w innych miastach. W takiej sytuacji należy postawić pytanie: „Czym te miasta się różnią?” Nasza hipoteza zakładała, że w tych miastach panuje przychylniejszy stosunek do Polaków ze Wschodu, ponieważ mieszkańcy tych miast bądź ich przodkowie w dużej mierze sami przybyli z dawnych „kresowych” rejonów II RP, z jakich obecnie przybywają również badani przez nas studenci. Mają więc świadomość istnienia różnic np. w akcencie i czują się w pewien sposób związani z tamtejszymi Polakami, są również w stanie łatwiej zrozumieć ich problemy.

Wreszcie Uniwersytet Białostocki dostał się w orbitę naszych zainteresowań, jako najbardziej „wschodnia” z polskich uczelni i również pozytywnie oceniana w badaniach Gorbaniuków jako miejsce studiowania. Białystok - miasto traktowane przez uczestników grupy badawczej jako pogranicze [2] tzn. terytorium znajdujące się przy granicy polsko-białoruskiej, przestrzeń kontaktu społeczno-kulturowego między dwoma narodami (grupami etnicznymi). Mogło to , wg naszego założenia, zmieniać formę  kontaktu z przybyłymi ze Wschodu studentami.

Kolejnym elementem branym pod uwagę przez nasz zespół przy dobieraniu próby, była możliwość kontaktu podczas studiów z Polakami ze Wschodu. Przyjęliśmy tu proste kryterium rozdzielające badaną populację na dwie dosyć jaskrawo różniące się od siebie kategorie. Połowę badanych stanowili studenci polonistyki, czyli kierunku, na którym bardzo często uczą się Polacy z Litwy, Białorusi czy Ukrainy. Prawdopodobieństwo choćby przelotnego kontaktu z nimi, wśród młodych polonistów, jest zatem bardzo wysokie. Pozwalałoby to nam dowiedzieć się, czy kontakt zmienia (i w jak sposób) stosunek do Polaków z byłego ZSRR. Druga połowa badanej populacji są to studenci fizyki, czyli kierunku, na który ze Wschodu przyjeżdża studiować do Polski bardzo mała liczba studentów. Zatem w tej grupie prawdopodobieństwo takiego kontaktu jest obniżone do minimum w skali uniwersytetu. Dzięki temu możemy łatwiej dowiedzieć się o wyobrażeniach czy formach stereotypu ukształtowanych się w inny sposób, często bez żadnego kontaktu. Ze wcześniejszych badań jakościowych (wywiadów) wynikało, że studenci ze Wschodu na polonistyce trzymają się w zamkniętych grupkach, szczególnie studenci z Białorusi. Naszym dodatkowym założeniem było sprawdzenie funkcjonowania wyobrażeń (stereotypu) w specyficznej sytuacji bardzo małych grup ćwiczeniowych na wydziałach ścisłych, gdzie studenci ze Wschodu nie mają szans trzymać się w swoim środowisku. Są niejako zmuszeni do kontaktu z polskimi studentami. Nie jest to kontakt między grupami (studenci ze Wschodu – studenci z Polski), ale między jednostkami.

Ankietę przeprowadzili w maju 2003 roku studenci Instytutu Socjologii UW, uczestnicy seminarium dr R. Wyszyńskiego. Była ona wypełniana audytoryjnie podczas obowiązkowych zajęć przez studentów co najmniej II roku badanych przez nas kierunków (założyliśmy, że studenci I roku mieli znacznie mniej okazji kontaktu ze studentami z byłego ZSRR). Zebraliśmy 731 kwestionariuszy.

 

Stereotyp

 

W pytaniu 1 chcieliśmy poznać stereotypowe skojarzenia badanych z osobami posługującymi się językiem rosyjskim. Dlatego pytanie miało charakter otwarty. Oto rozkład najczęściej udzielanych odpowiedzi:

 

Tabela 1. Kim są ludzie używający języka rosyjskiego?

Rosjanie

47,9%

przyjechali do pracy/robotnicy

24,4%

z byłego ZSRR

20,7%

studenci/naukowcy

9,6%

cudzoziemcy

5,9%

turyści

5,1%

Procenty nie sumują się do 100%, ponieważ respondenci podawali więcej niż jedną odpowiedź.

 

Najczęściej udzielaną odpowiedzią była: „są to Rosjanie”. Takie wskazanie dało 47,9% respondentów. Warto pamiętać, że świadczy to o niezbyt dobrym rozeznaniu w tym, kto tak naprawdę przyjeżdża zza wschodniej granicy do Polski. Rosjanie stanowią stosunkowo mało liczną grupę odwiedzających nas obywateli byłego ZSRR. Większość tu przybywających to Białorusini, Ukraińcy, a w Warszawie są nimi np. Ormianie. Może to również świadczyć o tym, że część respondentów użyła określenia Rosjanin jako „poprawnego politycznie” synonimu pogardliwego określenia „Rusek”. Bardzo ciekawym wydaje się fakt, że respondenci, którzy odbyli podróż do byłego ZSRR, wcale nie udzielili w odpowiedziach na to pytanie rzadziej kategorii „Rosjanie”, a wydawać by się mogło, że wyjazd np. na Ukrainę pomaga uzmysłowić sobie, że to nie tylko Rosjanie mówią po rosyjsku.

24,4% respondentów wskazywało, że są to osoby, które przyjechały do Polski do pracy. Różnie odpowiadają na to pytanie studenci badanych przez nas kierunków. Takie skojarzenie pojawiło się u 28,6% polonistów i 19,5% studentów kierunków ścisłych.

Zaledwie 9,6% respondentów wskazywało na to, że mogą to być studenci bądź naukowcy. Nieco częściej takie skojarzenie pojawiało się wśród studentów polonistyki (11,7%). Wśród badanych przez nas miast wyróżnia się Łódź (13,6% odpowiedzi studenci bądź naukowcy), co zapewne jest spowodowane dużym skupiskiem studentów-obcokrajowców. Co wydaje się najzupełniej oczywiste, studenci lub naukowcy przypominają się częściej takim osobom, które poznały studentów z byłego ZSRR (odpowiedź „tak” w pytaniu 12) – 13,8%.

Kategoria „z byłego ZSRR” jaką wymienili nieliczni respondenci, świadczyć może, naszym zdaniem, o pewnej wiedzy na tematy wieloetniczności byłego imperium. Osoby mówiące po rosyjsku skojarzyły im się nie tylko z Rosjanami, ale ze Związkiem Radzieckim bądź jego poszczególnymi byłymi republikami (ale nie Federacją Rosyjską). Takich osób w próbie znalazło się 20,7%.

Wyraźna jest natomiast różnica pomiędzy uniwersytetami w tej kategorii odpowiedzi:

 

Tabela 2. Wskazywanie odpowiedzi „osoby z byłego ZSRR” w zależności od uczelni

 

Gdańsk

Łódź

Warszawa

Białystok

nie udzielili odpowiedzi „osoby z byłego ZSRR”

85,8%

82,4%

72,4%

75,3%

udzielili odpowiedzi „ osoby z byłego ZSRR”

14,2%

17,6%

27,6%

24,7%

 

Najczęściej takie wskazania pojawiły się w Warszawie, następnie w Białymstoku (bliskość granicy z Białorusią, pewna ilość studentów prawosławnych w próbie). W najmniejszym stopniu z różnic narodowych wśród posługujących się językiem rosyjskim zdają sobie sprawę studenci uniwersytetów Gdańskiego i Łódzkiego.

W sumie osoby znające język rosyjski nieco częściej wskazują na mieszkańców innych krajów (26,9%) niż Rosja. Prawdopodobnie lepsza znajomość jeżyka rosyjskiego daje w pewnym stopniu szansę na poznanie wieloetnicznej specyfiki byłego ZSRR.

Tak samo częściej wiedza ta występuje u osób o korzeniach kresowych (26,9% wskazań). Co interesujące czynnik odbycia podróży na Wschód nie jest różnicujący.

Bardzo ważne wydaje się, że wśród respondentów, którzy nie zetknęli się osobami z byłego ZSRR, wiedza o wieloetniczności przybyszy ze Wschodu występuje zdecydowanie rzadziej – tylko 12,1% z nich wskazało, że mogą to być mieszkańcy innych krajów niż Rosja.

Wskazania typu: studenci filologii rosyjskiej (1,7%), turyści (5,1%), tacy sami ludzie jak my (1,4%), cudzoziemcy (5,9%), są na tyle rzadkie, że trudno analizować jakiekolwiek zależności.

Można stwierdzić, że polscy studenci w zdecydowanej większości nie wyobrażają sobie, że po rosyjsku mogą mówić nie tylko Rosjanie. Jeżeli już mają opisywać posługujących się tym językiem, to raczej pojawiają się skojarzenia niezwiązane z etnicznością, a odwołują się do wyobrażeń związanych z osobami przyjeżdżającymi do  Polski w poszukiwaniu pracy lub w celach handlowych.

 

W pytaniu 2 poprosiliśmy już wprost respondentów o wymienienie krajów byłego ZSRR, z których mogą przyjeżdżać osoby do Polski. Chodziło nam o poznanie wiedzy respondentów na ten temat; jak również ciekawe było, jak dużo osób ma przeróżne skojarzenia wynikające z głośnych medialnie akcji, o niewielkim rzeczywistym wymiarze - których przykładem jest np. repatriacja z Kazachstanu – niezbyt liczne, ale dobrze nagłośnione.

 

Tabela 3. Z jakich krajów byłego ZSRR pochodzą głównie ludzie, którzy przyjeżdżają  do Polski

 

Ukraina

Białoruś

Rosja

Litwa

Łotwa

Kazachstan

83,6%

77,4%

57,6%

49,8%

6,3%

5,7%

 

Poza krajami ukazanymi w tabeli tym nieliczni respondenci wymieniali Estonię, Czeczenię, Gruzję, Uzbekistan. Armenię, z której przyjeżdża do Polski wiele osób – co szczególnie widoczne jest na bazarach, wskazało znikoma liczba respondentów.

Z istotnych różnic między kierunkami, które należy zaznaczyć, jest fakt, iż studenci polonistyki (86,2%) znacznie częściej wymieniali Białoruś , jako kraj, z którego przyjeżdżają do polski przybysze, niż to czynili ich koledzy z kierunków ścisłych (67,3%).

 Ciekawie wyglądają różnice między poszczególnymi ośrodkami:

 

Tabela 4. Wymieniane kraje w zależności od uczelni

 

 

Ukraina

Białoruś

Rosja

Litwa

Łotwa

Kazachstan

Ogółem

83,6%

77,4%

57,6%

49,8%

6,3%

5,7%

Gdańsk

87,0%

74,6%

50,3%

59,8%

6,5%

6,5%

Łódź

84,2%

69,7%

60,2%

46,2%

6,8%

10,0%

Warszawa

89,0%

79,1%

64,4%

43,6%

1,2%

3,1%

Białystok

74,7%

88,2%

55,1%

50,6%

10,1%

2,2%

 

Studenci z Gdańska najrzadziej ze wszystkich ośrodków wskazują na Rosję (50,5%) jako kraj, z którego przyjeżdża się do Polski, ale za to najczęściej Litwę (59,8%) – czyżby wynikało to ze świadomości Litwy, jako miejsca pochodzenia wielu Gdańszczan? Wydaje się to potwierdzać fakt, iż osoby o kresowych korzeniach również bardzo często wskazują Litwę (58,1%).

Respondenci z Uniwersytetu Łódzkiego najrzadziej mówią o przyjezdnych z Białorusi (69,7%). Co ciekawe wyjątkowo często wymieniają Kazachstan (10%), z którego faktycznie niewiele osób przyjeżdża do Polski, ale jest o tym bardzo głośno w mediach. Umacnia to tezę o słabym wyczuciu problemów Wschodu w łódzkim środowisku. Z drugiej strony jednak ma to pewne uzasadnienie w rzeczywistości. Przez szkołę języka polskiego w Łodzi, ze względu na słaba znajomość języka polskiego i historii, przechodzą przecież osoby przyjeżdżające z najbardziej egzotycznych republik byłego ZSRR, w tym i z Kazachstanu.

W Warszawie jest najwięcej wskazań na Ukrainę, co można tłumaczyć zaobserwowaną przez nas ciekawa zależnością, że z tego kraju przede wszystkim wywodzą się sprzątaczki, a spośród osób mówiących o kontakcie ze sprzątaczką 86,8% wskazało na Ukrainę, przy czym były to osoby wyłącznie z Warszawy. Także na licznych warszawskich budowach pracują ukraińscy robotnicy. Studenci UW najczęściej wskazywali też Rosjan, a najrzadziej Litwinów i Łotyszy.

Białystok, co zrozumiałe z racji bliskości granicy, najczęściej wskazywał na Białorusinów (88,2%), a najrzadziej na Ukraińców (74,7%). Również studenci z Białegostoku częściej od pozostałych wskazywali Łotwę (10,1%) i częściej od respondentów z Łodzi i Warszawy wymieniali Litwę (50,6%) – pamiętajmy, że droga międzynarodowa do tych państw prowadzi właśnie przez Białystok. Podkreślić należy przy tym, że pewna cześć badanych przez nas studentów z Białegostoku pochodziła ze wsi prawosławnych, prawdopodobnie o białoruskiej identyfikacji narodowej.

 

Różnice w postrzeganiu wieloetniczości przybywających do Polski osób z byłego ZSRR, a posługujących się językiem rosyjskim, pojawiają się również w zależności od znajomości ze studentami z byłego ZSRR (pyt. 12). Ci, którzy zetknęli się z takim studentem, częściej wymieniają Ukrainę (87,5%) i Białoruś (82,8%) jako kraje rodzinne przyjeżdżających do nas obcokrajowców zza wschodniej granicy.

Natomiast mniej różnic wynika ze spotkania jakiejkolwiek innej osoby z byłego ZSRR. Dzięki temu wzrasta tylko częstość udzielania odpowiedzi ‘Białoruś’ (do 79,3%). Częściej Białoruś wymieniają osoby, które miały kontakty: towarzyskie (83,5%), z handlarzem (83,2%) i „w szkole/na studiach” (83,7%). Wydaje się, że Białoruś jest jakby „pomijana”. Nie istnieje w pamięci respondentów równie wyraziście jak Litwa i Ukraina.

Jeśli chodzi o wskazywanie Litwy jako kraju pochodzenia przybyszy ze Wschodu, to pewne typy kontaktu z mieszkańcami byłego ZSRR zmniejszają nieco częstość wymieniania tego kraju. Chyba działa tu odmienny mechanizm niż w przypadku Białorusi – Litwa istnieje w naszych umysłach, ale ma mniejsze szanse na potwierdzenie tego istnienia w rzeczywistych spotkaniach (ze względu na małą liczbę mieszkańców Litwy), dlatego u osób, które zetknęły się z „w szkole/na studiach” (45,6%) oraz z „handlarzem” (45,7%) nieco rzadziej uruchamia się to skojarzenie.

Ukraina, podobnie jak Białoruś, musi być sobie „przypomniana”. Dzieje się tak w wypadku osób, które miały kontakty towarzyskie z osobami z byłego ZSRR (89%) i tymi, które miały te kontakty na uczelni (87,9%).

Jedyne zróżnicowanie dotyczące Kazachstanu (pod względem typu kontaktu) jest zarazem jedynym w tym pytaniu zróżnicowaniem powodowanym przez kontakt w akademiku. 12,7% studentów, którzy mieli kontakt z osobą z byłego ZSRR w domu studenckim wskazuje, że do Polski przybywają właśnie ludzie z Kazachstanu. Wydaje się ważne to, że dopiero ktoś tak egzotyczny jak przybysz z Kazachstanu zostaje zauważony w akademiku, który jawi się jako bardzo anonimowa instytucja, w której wbrew stereotypom wesołego studenckiego życia wcale nie dochodzi do tak licznych i różnorodnych kontaktów.

 

Podobnie jak w przypadku kontaktu z osobą z byłego ZSRR  okazuje się, że odbycie podróży do któregoś z krajów byłego ZSRR nie zwiększa wiedzy na temat omawianej przez nas problematyki. Wskazanie żadnego z krajów nie jest zróżnicowane przez ten czynnik.

 

Wnioski

Respondenci stosunkowo często wymieniali kraje, z których do Polski nie przyjeżdża zbyt wiele osób ( może to być wywołane uruchomieniem skojarzenia zawartego w poprzednim pytaniu o osoby używające języka rosyjskiego, jak i prośby o wymienienie 3 krajów). Natomiast zupełnie zanikli w ich odpowiedziach Ormianie, ale rzeczywiście o ich licznej obecności w Polsce wiedzą tylko oni sami i odpowiednie służby. Należy stwierdzić, że w świetle uzyskanych przez nas wyników nie da się utrzymać hipotezy, że jakaś forma kontaktu z osobą z byłego ZSRR, czy też znajomość języka rosyjskiego – potencjalnie ułatwiająca zrozumienie sytuacji przybyszy, czy również odbycie podróży, wpływałaby na wyczuwanie społecznych i etnicznych zróżnicowań wśród gości ze Wschodu. Czynniki te bądź nie różnicują udzielanych odpowiedzi, bądź robią to w niewielkim stopniu. Wydaje się, że kontakty te są nader naskórkowe: bezosobowy kontakt z handlarzem na bazarze, wyjazd do byłego ZSRR na tania i egzotyczną wycieczkę, nie powoduje zrozumienia i odmiennego postrzegania studentów stamtąd. Tka zwanych „Ruskich” nie rozpoznajemy, są dla nas dziwną, jednolita raczej grupą.

 

W kolejnym pytaniu spytaliśmy się o cechy odróżniające Polaków od przybyszy ze Wschodu.

 

Tabela 5. Różnice pomiędzy Polakiem a przybyszem z byłego ZSRR

 

językowe, akcent

322

44,7%

kulturowe

163

22,6%

nie ma różnic

126

17,5%

materialne

71

9,9%

mentalność

62

8,6%

wygląd zewnętrzny

50

6,9%

ubiór, złote zęby

49

6,8%

wyznanie

39

5,4%

 

Procenty nie sumują się do 100, ponieważ respondenci wskazywali więcej niż jedną odpowiedź

 

Jak widać większość studentów odróżnia przybywających zza wschodniej granicy jedynie po języku. Grupa ( 22,6%) dostrzega odmienności kulturowe, a niewiele mniejsza liczba respondentów podkreśla brak tych różnic ( 17,5%) Inne, bardzo rzadko udzielane odpowiedzi to różnice: narodowościowe, cechy charakteru, skłonność do alkoholu. 11,1% respondentów nie udzieliło odpowiedzi na to pytanie.

Należy zaznaczyć, że ilość wskazań na różnice językowe mogła zostać wywołana przez pytanie 1, jednak wydaje się, że taka odpowiedź wydaje się najbardziej oczywista. Jak już wspomnieliśmy, dosyć liczna grupa (17,5%) nie widzi różnic - w dalszych analizach spróbujemy się przekonać, czy wynika to poprawności politycznej, braku kontaktów, bądź specyficznego kontaktu.

Mało osób wskazywało na różnice związane z wyglądem, tylko niecałe 7% mówiących o wyglądzie zewnętrznym, bądź pewnych jego charakterystycznych cechach, jako wyróżniku przybyszy. Takie odpowiedzi wskazywałyby, że większość studentów potrafi rozpoznać przybysza ze Wschodu dopiero, gdy on się on do nich odezwie!

Jednak gdy w pytaniu 4 zaproponowaliśmy respondentom gotowe, „zamknięte” odpowiedzi (kategorie zostały ustalone wcześniej w pilotażu), więcej z nich przypomniało sobie o pewnych różnicach, dzięki którym można rozpoznać przybysza ze Wschodu. Widać tu zabawną sprzeczność: z jednej strony nie ma między nami różnic, a z drugiej nie ma problemu w rozpoznaniu, kto jest kim. Oczywiście ta sprzeczność została wyostrzona dzięki narzędziu badawczemu.

 

Tabela 6. Cechy, po których można poznać przybysza z byłego ZSRR 

język, akcent

704

97%

fryzura, makijaż

246

33,9%

ubiór

200

27,5%

cechy fizyczne

147

20,2%

zachowanie

87

12%

trudno rozpoznać

46

6,3%

 Procenty nie sumują się do 100, ponieważ respondenci wskazywali więcej niż jedną odpowiedź

 

Łącznie aż 56,8% odpowiedzi wskazywało na zewnętrzne cechy, dzięki którym można rozpoznać przybysza ze Wschodu! Jest to gigantyczna różnica w porównaniu z odpowiedziami, które same przychodzą respondentom na myśl w pytaniu o charakterze otwartym.

Trzeba także odnotować, że właściwie każdy ( 97%) zadeklarował, że potrafi poznać dzięki językowi bądź akcentowi przybysza ze Wschodu.

A oto dla porównania rozkłady odpowiedzi udzielanych przez respondentów, którzy nie umieli w 3 pytaniu samodzielnie wskazać różnic między Polakami a przybyszami z byłego ZSRR.

 

Tabela 7. Cechy, po których można poznać przybysza z byłego ZSRR zdaniem respondentów twierdzących, że nie ma różnic między Polakami a przybyszami z byłego ZSRR. 

język, akcent

110

94%

fryzura, makijaż

36

30,8%

ubiór

33

28,2%

cechy fizyczne

22

18%

zachowanie

12

10%

trudno rozpoznać

16

13,7%

 

Nie można zauważyć jakieś istotnych różnice w tym rozkładzie odpowiedzi w porównaniu z wszystkimi studentami. Oczywiście większa jest tu liczebnie grupa osób ( 13,7%), które nie potrafią rozpoznać przybyszy ze Wschodu, ale nie wpływa to w sposób znaczący na zmianę układu odpowiedzi. Zatem nie da się stwierdzić, że dostrzegaliby oni, coś diametralnie różnego od respondentów świadomych różnic.

Pojawia się tylko niewielka różnica między ośrodkami akademickim w umiejętności rozpoznawania za pomocą języka przybyszów z byłego ZSRR. W Łodzi właściwie każdy respondent udzielił takiego wskazania – 99,1%, gdy w Gdańsku już tylko 93,5%. I tak grupa ta we wszystkich miastach stanowi przytłaczającą większością respondentów, ale ciekawe jest to, że w Łodzi to nie tyle większość, co całość populacji – tylko 2 respondentów nie zaznaczyło tej możliwości. Także nieco lepiej wyczuleni są na tę cechę studenci polonistyki w porównaniu do studentów kierunków ścisłych.

 

Bardzo ciekawie rysuje się zróżnicowanie między uniwersytetami w punkcie „fryzura, makijaż”. Aż 51,7% studentów z Uniwersytetu Białostockiego zwraca na to uwagę, gdy w innych miastach częstość takich odpowiedzi jest niższa od 32%! Naszym zdaniem przyczyną jest częsty kontakt z przyjeżdżającymi zza bliskiej przecież granicy. Niestety nie zadaliśmy studentom pytania o to, jak często widują się z przybyszami z byłego ZSRR, ale wydaje się, że w Białymstoku prawdopodobieństwo takiego spotkania jest zdecydowanie najwyższe w porównaniu do innych uniwersytetów. Czyli osoby często spotykające takich przybyszy zwracają uwagę na bardzo prozaiczne, ale wyraźne cechy odmienności.

Tezę postawioną w poprzednim akapicie potwierdza fakt, że pośród osób, które odbyły podróż do byłego Związku Radzieckiego też częściej (41,9%) zdarzają się takie, które potrafią za pomocą fryzury i makijażu rozpoznać tamtejszych.

Ciekawym dopełnieniem powyższych rozważań są rozkłady wskazań punktu „cechy fizyczne”. Był on zdecydowanie najrzadziej (12,4%) zaznaczany przez studentów z Uniwersytetu Białostockiego. Ciekawe jest też to, że najczęściej (24,4%) był on zaznaczany przez tych studentów z Łodzi.

Również kierunek studiów różnicuje te odpowiedzi. Studenci kierunków ścisłych bardziej (24,8%) opierają się na cechach fizycznych niż studenci polonistyki (16,1%).

 

Rodzaje kontaktu, a rozpoznanie przybysza ze Wschodu.

Bardzo ciekawe jest, jak na odpowiedzi dotyczące cech po jakich można rozpoznać osoby zza wschodniej granicy, wpływają różne formy kontakty (pyt. 7 i 8).

Prawie wszystkie osoby, które miały kontakt z osobami z byłego ZSRR potrafią je rozpoznać dzięki językowi i akcentowi – 97,4% w przeciwieństwie do 89,7% z tych, którzy wcześniej nie spotkali nikogo zza wschodniej granicy. Można wysnuć dosyć prosty wniosek: dzięki spotkaniom z osobami z byłego ZSRR wiemy, że inaczej mówią. Ale zarazem widać iż identyfikacja z grupa polska w bardzo dużej mierze oparta jest na znajomości języka polskiego.

Kolejna zależnością jaka można zaleźć jest fakt, iż osoby, które utrzymują kontakty towarzyskie z ludźmi z byłego ZSRR rzadziej (21,3%) są w stanie ich poznać dzięki ubiorowi. Nie da się tego jednoznacznie wytłumaczyć. Z jednej strony możliwe jest, że osoby, z którymi się stykamy na stopie towarzyskiej ubierają się wtedy bardziej elegancko, ni…zz gdybyśmy spotkali takie osoby przy pracy na budowie. Bardzo możliwe jest też to, że ci respondenci znając osobiście mieszkańców byłego ZSRR, np.. studentów ze swego roku, i wiedzą o nich więcej oraz zdają sobie sprawę z tego, że nie są oni jednorodną grupą i łatwo się pomylić stosując tak proste kryterium jakim jest strój. Na pewno możemy stwierdzić, co popiera poprzednie wnioski, że osoby utrzymujące stosunki towarzyskie z mieszkańcami byłego ZSRR charakteryzują się nieco wyższą wiedzą (średnia 3,1216 – czyli wyższa od 2,8506 dla osób nie utrzymujących kontaktów towarzyskich) na temat spraw Wschodu, ale przypomnijmy, że test przez nas stosowany (pyt. 18) sprawdzał tylko drobny wycinek tej wiedzy. Jednak zastanawiające jest to, że osoby znające obywateli byłego ZSRR na gruncie towarzyskim poza ubiorem nie stosują innych odmiennych od reszty badanej populacji kryteriów ich rozpoznawania. Można przypuszczać, że stereotyp „Ruska” jest tylko chwilowo, na moment spotkania towarzyskiego, czy tylko w stosunku do danej osoby , częściowo rekonstruowany, ale dalej obowiązuje do innych form spotkań.

Zetknięcie się z kimś ze Związku Radzieckiego „w szkole/ na studiach” również wiąże się z częstszym wskazywaniem języka i akcentu jako metody rozpoznawania.

Osoby, które spotkały mieszkańców byłego ZSRR „na wakacjach” częściej (40,3%) zaznaczają „fryzurę i makijaż”.

Spotkanie z handlarzem również powoduje, że częściej wskazuje się „język i akcent”. Zdecydowanie częściej (40,4%) wskazują  również ci, którym zdarzyło się spotkać z handlarzem z byłego ZSRR, na fryzurę i makijaż. Jak widać na bazarach (w oczach naszych respondentów) pojawia się najbardziej „egzotyczny” typ przybysza z byłego ZSRR.

Osoby pochodzące z byłego ZSRR, a spotykane w akademikach nie różnią się od całej populacji jeśli chodzi o cechy, po których rozpoznają mieszkańców byłego ZSRR. Można zatem założyć, że spotkanie ze studentami ze Wschodu nie powoduje, iż inaczej postrzega się mieszkańców byłego ZSRR. Łączy się to też z małą ilością (tylko język) różnic w odpowiedziach udzielanych przez respondentów, którzy zetknęli się ze studentami z byłego ZSRR (zarówno pyt. 8c i pyt. 12). 

Również spotkanie osób z byłego ZSRR na uczelni nie zmienia stereotypowego postrzegania osób z byłego ZSRR. Wynika to albo z płytkości kontaktów ze studentami ze Wschodu, albo tym, że kontakty te pogłębiają już istniejące stereotypy.

 

Cel przyjazdu

 

W naszych rozważaniach interesował nas również celu przyjazdu, jaki zdaniem polskich respondentów przyświeca przyjazdom ze Wschodu.

 

Tabela 8. W jakim celu przyjeżdżają do Polski ludzie z krajów byłego ZSRR 

handel

637

87,4%

praca

619

84,9%

nauka

448

61,5%

przestępstwa

147

26,2%

do rodziny

189

25,9%

turystyka

130

17,8%

Procenty nie sumują się do 100, ponieważ respondenci wskazywali więcej niż jedną odpowiedź

 

Powyższa tabela ukazuje przede wszystkim jedną rzecz: w oczach polskich studentów do Polski ludzie z krajów byłego ZSRR przyjeżdżają przede wszystkim w celach zarobkowych: za pracą lub „na handel”. O ile dosyć często studenci wskazywali odpowiedź „nauka” ( 61,5%), to bardzo rzadko przybysz z byłego ZSRR kojarzy się nam z turystą (17,8% - najmniej spośród możliwych do wyboru).

 

Tabela 9. Cele w zależności od uczelni 

 

Gdańsk

Łódź

Warszawa

Białystok

Razem

handel

82,8%

83,7%

87,7%

94,9%

87,4%

praca

82,8%

85,1%

92,6%

78,7%

84,9%

nauka

69,2%

69,7%

55,2%

48,9%

61,5%

przestępstwa

33,1%

24,0%

28,2%

20,2%

26,2%

do rodziny

34,3%

22,6%

23,3%

24,2%

25,9%

turystyka

24,3%

13,6%

21,5%

13,5%

17,8%

 

Zróżnicowanie celu przyjazdu w zależności od miejsca studiowania jest bardzo interesujące; co więcej, w każdej z podkategorii występują istotne statystycznie odmienności.

Respondenci z Białegostoku zdecydowanie częściej (94,9%) wskazywali, że celem przyjazdów do Polski jest handel. Oczywiście wpływ na to musi mieć wcześniej przez nas przytoczone założenie, że w Białymstoku ze względu na bliskość granicy częściej studenci mieli kontakt z handlarzami.

W wypadku kategorii „praca” należy zwrócić uwagę, że w Łodzi, a przede wszystkim w Warszawie, w której stwierdziło tak aż 94,9% respondentów, jest to częściej wskazywana odpowiedź aniżeli „handel”. Z pewnością Warszawa wyróżnia się jako bardziej atrakcyjne miejsce pracy i to nie tylko dla mieszkańców byłego ZSRR. Należy w tym miejscu wspomnieć, że w Warszawie było zdecydowanie więcej wskazań na kontakt ze sprzątaczką – prawie jedna-trzecia studentów pochodzących z Warszawy miała kontakt ze sprzątaczką zza wschodniej granicy – poza wszystkim jest to niesłychanie ciekawy wskaźnik różnicy stopy życiowej między stolicą a resztą naszego kraju. Spoglądając na te wyniku wielką szkodą wydaje się fakt, że nie zadaliśmy pytania o kontakt z pracownikiem budowlanym. W przeciwieństwie do Warszawy najmniej (78,9%) wskazań na punkt „praca” dali studenci Uniwersytetu Białostockiego. Wynika to chyba również z tego, że tak jak Warszawa jest z pośród badanych przez nas miast najatrakcyjniejszym rynkiem pracy, tak Białystok jest pod tym względem najmniej atrakcyjny.

Bardzo ciekawe są różnice we wskazywaniu kategorii „nauka”. Najwięcej takich odpowiedzi  było wśród studentów z Gdańska i Łodzi (ponad 69%), później plasowała się Warszawa (55,2%) a na końcu (48,9%) Białystok.. Dużą ilość wskazań w Łodzi można z pewnością tłumaczyć tym, że na tamtejszym uniwersytecie jest wielu studentów obcokrajowców, co z pewnością pociąga za sobą większą świadomość takiego potencjalnego celu przyjazdu do Polski. Mniej wskazań na Uniwersytecie Warszawskim można tłumaczyć tym, że w tym największym polskim mieści, a zarazem największej polskiej uczelni, przybysze. być może „rozmywają się” wśród anonimowej wielotysięcznej braci studenckiej. Natomiast w Białymstoku w najmniejszym stopniu wskazano naukę jako przyczynę przyjazdu, co może wynikać z tego , że bardzo mało studentów zetknęło się z studentami z byłego ZSRR, co wiemy z odpowiedzi na pytanie 12.

W Białymstoku z kolei najmniej (20,2%) respondentów uważa, że cele przyjazdów mieszkańców byłego ZSRR do Polski mają charakter kryminalny. Najwięcej (33,1%) takich wskazań udzielili studenci z Trójmiasta.

Mimo to Gdańsk i Białystok, w przeciwieństwie do Łodzi i Warszawy, charakteryzuje fakt, że częściej wskazywano tam na cel przyjazdów „do rodziny” niż „przestępstwa”. W Gdańsku w ogóle ilość tych odpowiedzi znacznie odbiega od reszty próby i wynosi 34,3%. Zdaje się to potwierdzać naszą hipotezę o silniejszym związku tamtejszej społeczności z Kresami. Po prostu tam tego typu zdarzenia mają częściej miejsce, bo prawdopodobnie część mieszkańców podtrzymuje jeszcze stosunki ze swoimi krewnymi na Wileńszczyźnie Jeżeli nie czynią tego sami badani studenci czy ich rodziny, to jest elementy wiedzy potocznej, że tego typu kontakty są możliwe.

Z kolei odpowiedź „turystyka” również może być tłumaczona charakterem poszczególnych miast. Najwięcej takich wskazań otrzymaliśmy w Gdańsku (24,3%) najbardziej chyba poza Krakowem „turystycznym” polskim mieście. Niemało takich odpowiedzi trafiło się również w Warszawie (21,5%). Natomiast miasta, które jak Łódź i Białystok raczej nie przyciągają zagranicznych wycieczek i respondenci tam studiujący mogą się pochwalić częstością wskazań niewiele większą od 13,5%.

Jeśli chodzi o odkryte przez nas różnice celu przyjazdu zależne od kierunku studiowanego przez respondentów, to jedna jest zgodna z naszymi założeniami i wydaje się oczywista. Aż 72,7% studentów polonistyki wskazało jako cel przyjazdów naukę, gdy tylko 48,1% studentów kierunków ścisłych. Zastanawia natomiast, dlaczego studenci kierunków ścisłych za cel przyjazdów częściej (30,7%) podają przestępstwa niż studenci polonistyki (22,2%).

Fakt posiadania korzeni na Kresach Wschodnich (pyt. 21) różnicuje odpowiedzi w przypadku dwóch kategorii. Pierwsza różnica, już zasygnalizowana przez nas przy okazji różnic między miastami, to we wskazaniu na cel „do rodziny”. Wywodzący się z Kresów studenci oczywiście częściej (33,8%) wskazywali ten cel niż nie posiadający wschodnich korzeni (23,5%). Zastanawiająca choć nieznaczna jest różnica w odpowiedziach „handel”, gdyż (91,9%) posiadających kresowych przodków jej udzieliło, gdy wśród nie posiadających tychże przodków było ich nieco mniej (85,9%). Być może wpływ ma tu zachodzące czasem zjawisko korzystania z gościny swoich krewnych przy okazji przyjazdów w celach handlowych.

Jeśli chodzi o zależności przewidywanego celu przyjazdu od stopnia znajomości języka rosyjskiego, to w ogóle się nim nie posługujący znacznie rzadziej (56,2%) odpowiadali za tym, że celem przyjazdów może być nauka. Rysuje się tu niemal liniowa zależność, gdyż odpowiadało w ten sposób 64,1% deklarujących trochę znajomości rosyjskiego, a 70,8% znających ten język. Być może znajomość języka i zarazem kultury rosyjskiej pozwala inaczej patrzeć na intencję osób stamtąd przyjeżdżających – dostrzegać w nich nie tylko pracowników fizycznych, ale też i studentów. Także znający język rosyjski znacznie rzadziej  (16,9%) wskazywali cel „przestępstwa”, choć, co zastanawia, ci, którzy „znają trochę” rosyjski częściej (32,1%) odpowiadali w ten sposób niż osoby nie znające w ogóle tego języka(25,8%). Można to wytłumaczyć również tym, że najlepiej wśród respondentów znają język rosyjski studenci z Białegostoku pochodzący ze wsi prawosławnych, prawdopodobnie o identyfikacji białoruskiej, co może w istotny sposób wpływać na preferowanie bardziej „korzystnego” obrazu przybyszy ze Wschodu.

Osoby, które odbyły podróż do byłego ZSRR częściej (31,3%  wobec 23,6% tych, którzy nigdy nie byli za wschodnią granicą) wskazują, że powodem przyjazdów do Polski może być chęć odwiedzenia rodziny. Możliwe, że ci, którzy zdecydowali się wybrać na wschód, lepiej oceniają tamtejszych ludzi, oczywiście, o ile uznanie częstszych wskazań na pozycję „do rodziny” można traktować jako wskaźnik przychylniejszej pod tym względem postawy.

Znajomość studenta z byłego ZSRR oczywiście powoduje, że studenci znacznie częściej (78,1% do 42,7%) uświadamiają sobie taki cel podróży do Polski. Jednak, co może potwierdzać niską jakość tych kontaktów, nie wpływa to na rozkłady innych odpowiedzi.

Podobnie fakt posiadania kontaktu z kimś z byłego ZSRR zwiększa tylko częstość odpowiedzi w punkcie „nauka” do 63,5% w przeciwieństwie do 48,6% wśród tych, którzy nie mieli kontaktu z nikim z byłego ZSRR. Na pewno ma to związek z tym, że bardzo wielu respondentów miało kontakt właśnie ze studentami ze Wschodu.

 

Typ kontaktu z przybyszem ze Wschodu

Postanowiliśmy również sprawdzić wpływ poszczególnych typów kontaktu (pyt. 8).

Kategoria sprzątaczka, pomoc domowa – kontakt z nią jak już wcześniej wspomnieliśmy wiąże się ze wskazywaniem odpowiedzi „praca” (100%). Widać, że jest to rodzaj kontaktu, który pozostawia trwałe wspomnienie.

Osoby, które zadeklarowały, że znają mieszkańców byłego ZSRR na stopie towarzyskiej, częściej wymieniały „pozytywne” cele przyjazdów: turystyka (25,6% gdy pozostali 15,5%), nauka (69,5% gdy pozostali 58,9%), do rodziny (31,7% gdy pozostali 24,2%), ale co ciekawe, wcale rzadziej nie odpowiadały, że celem mogą być „przestępstwa”, a także „handel” czy „praca”. Nasuwa to bardzo ważny wniosek, iż znajomość z osobami z byłego ZSRR nie tyle osłabia ich negatywny stereotyp, a raczej zwiększa prawdopodobieństwo istnienia dwóch modeli: tego dobrego (przypuszczalnie obejmującego znajomego)  i stereotyp „podstawowy”  raczej negatywny, nie różniący się od postrzegania przez ludzi, którzy tak naprawdę nikogo zza wschodniej granicy nie poznali.

Osoby, które miały do czynienia z mieszkańcami byłego ZSRR na wakacjach częściej odpowiadają, że do Polski można przyjeżdżać w celach turystycznych (26,5% gdy pozostali 14,9%) lub do rodziny (34,3% gdy pozostali 23,1%). Jednak ten z pewnością sympatyczny rodzaj kontaktu wcale nie powoduje rzadszego wskazywania pozostałych odpowiedzi.

Kontakt z handlarzem rzecz jasna zwiększa częstość wskazań na odpowiedź „handel” (93,1% gdy pozostali 80,1%) – nie ma chyba sensu tego wyjaśniać. Niezrozumiałe jednak wydaje się wskazywanie przez osoby, które miały kontakt z handlarzem częściej na rodzinny cel przyjazdów (29,7% gdy pozostali 21,4%).

Kontakt w akademiku zwiększa tylko prawdopodobieństwo wskazania odpowiedzi „nauka” (84,1% gdy pozostali 56,5%), co potwierdza tezę, że akademik nie jest miejscem, w którym studenci ze Wschodu wchodzą ze swoimi polskimi kolegami w interakcje pozwalające zmieniać stereotypy.

 

 

Wiedza

Zastanawiało nas czy obraźliwy zwrot „Rusek”, jakim często studenci określają przybyszy ze Wschodu ma swe źródło w ugruntowanym stereotypie, czy jest może raczej wynikiem braku wiedzy na te zakazane przez ponad 50 lat, a obecnie zapomniane, tematy dotyczące życia Polaków na dawnych Kresach  RP i innych ludów byłego ZSRR. Przeanalizowaliśmy jest poniżej wpływ wielu  czynników pragnąc sprawdzić, co determinuje tę wiedzę, a co raczej nie wywiera na nią wpływu. Wzięliśmy tutaj pod uwagę takie czynniki, jak miasto i kierunek, na którym respondenci studiują, ale również to, czy kiedykolwiek mieli oni kontakt z osobą oraz studentem przybyłym zza wschodniej granicy. Weźmiemy także pod uwagę to, czy ankietowani znają język rosyjski oraz czy kiedykolwiek byli w jakimkolwiek z krajów byłego ZSRR. Odpowiedzi odnoszące się do tych pytań mogą naszym zdaniem odzwierciedlać różnice regionalne i etniczne zaobserwowane wśród naszych respondentów. Dodatkowo poddamy analizie pytanie 23 pokazujące, jak respondenci widzą przyszłość studentów polskiego pochodzenia oraz jakie czynniki ich opinie w tej kwestii determinują.

 

Wiedzę studentów polskich o ich rówieśnikach polskiego pochodzenia z krajów należących niegdyś do ZSRR odzwierciedlają odpowiedzi na zawarte w kwestionariuszu będącym podstawą naszych badań pytania 17, 18 i 19. Na odnoszących się do nich deklaracjach respondentów oparta zostanie pierwsza część naszej analizy.

 

Pytanie 17 sprawdza stopień poinformowania młodych Polaków w kwestii aktualnej polityki prowadzonej przez Rząd polski wobec Polaków zamieszkującej  w republikach byłego ZSRR. Zadaniem respondentów było wybranie spośród kilku stwierdzeń tych, które uznają oni za prawdziwe. W pytaniu umieszczono dwie odpowiedzi zgodne z prawdą, a mianowicie kwestie wspomagania szkolnictwa na Wschodzie oraz przyznawania stypendiów młodzieży polskiego pochodzenia przebywającej za wschodnią granicą. Oprócz stwierdzeń typu „robi niewiele” bądź „nie wiem” pozostałe warianty, tj. sugerujące istnienie Polskiego Uniwersytetu Wileńskiego lub Karty Polaka, czy też mówiący o udzielaniu przez Rząd polski pomocy w repatriacji, były fałszywe. Spójrzmy, jak przedstawia się rozkład odpowiedzi odnoszących się do tego pytania w badanej przez nas populacji studentów.

 

Tabela nr 10. Jak myślisz, co robi Rząd Polski dla Polaków na Wschodzie?[3] 

wspomaga szkolnictwo na Wschodzie

37,7 %

pomaga w utrzymaniu Polskiego Uniwersytetu Wileńskiego

12,9 %

pomaga w repatriacji

25,1 %

przyznaje Kartę Polaka

7,9 %

przyznaje stypendia

32,9 %

robi niewiele

39,3 %

nie wiem

24,8 %

Ogółem

721

 

Okazuje się, że wśród respondentów najczęściej padały odpowiedzi będące wyrazem sceptycznego nastawienia do rządu i jego działalności na rzecz Polaków za wschodnimi granicami państwa. Pojawiło się aż 39,3 % deklaracji uznających działania władz RP w tej kwestii za bardzo ograniczone. Optymistyczne wnioski nasuwają odsetki świadczących o wiedzy studentów polskich o Polakach mieszkających na terenach byłego ZSRR deklaracji zgodnych z rzeczywistością, które zdecydowanie przewyższały odpowiadające im wskaźniki stwierdzeń błędnych. Odpowiedzi mówiących o wspomaganiu przez rząd szkolnictwa na Wschodzie oraz przyznawaniu stypendiów było 37,7 % oraz 32,9 %, podczas gdy deklaracji mijających się z prawdą typu „pomoc w repatriacji”, „pomaga w utrzymaniu Polskiego Uniwersytetu Wileńskiego” czy też „przyznaje Kartę Polaka” było mniej – odpowiednio 25,1%, 12,9 %, a nawet 7,9 %. Należy jednak podkreślić, że co czwarty respondent wśród działań rządu umieścił pomoc w repatriacji. Można to wiązać z dość rzadkimi, choć czasami przekazywanymi przez media informacjami o udzielaniu tego rodzaju pomocy Polakom na Wschodzie. Z taką aktywnością rządu kojarzy się przedstawiony w popularnej polskiej telenoweli pt. „Klan” – wątek przyjazdu i stałego pobytu w Polsce jednej z bohaterek serialu – „pani Stasi”. Wielkość tego odsetka możemy z drugiej strony wyjaśnić niedostatecznym nagłośnieniem faktu nieudzielania przez rząd na szerszą skalę pomocy w repatriacji.  Mniejszy od prawidłowych odpowiedzi okazał się także procent stwierdzeń explicite wyrażających brak wiedzy w tej materii, który wynosił 24,8 %.

Przyjrzyjmy się, jak miasto oraz kierunek, na jakim studiują badani przez nas studenci, różnicują rozkłady odpowiedzi na interesujące nas pytanie.

 

Tabela nr 11. Jak myślisz, co robi Rząd polski dla Polaków na Wschodzie? 

 

Gdańsk

Łódź

Warszawa

Białystok

wspomaga szkolnictwo na Wschodzie

38,5

33,9

39,9

37,6

pomaga w utrzymaniu Polskiego Uniwersytetu Wileńskiego

16,6

10,0

12,9

12,4

pomoc w repatriacji

23,7

20,8

31,9

24,2

przyznaje Kartę Polaka

8,3

5,9

8,0

9,6

przyznaje stypendia

40,2

28,1

32,5

30,3

robi niewiele

39,6

37,1

37,4

41,0

nie wiem

24,3

28,1

24,5

20,2

Ogółem

169

221

163

178

 

Na podstawie powyższych danych możemy stwierdzić, że odpowiedzi poprawnych częściej w porównaniu z innymi grupami udzielali studenci Uniwersytetu Gdańskiego i Warszawskiego. Czy jednak rzeczywiście wykazali się oni największą wiedzą w tej materii? Taka konkluzja wydaje się być nieuzasadniona. Okazuje się bowiem, że w gronie młodzieży studiującej w Gdańsku i w Warszawie także częściej padały deklaracje znacznie odbiegające od rzeczywistości.

Co ciekawe, ze stwierdzeniami świadczącymi o pewnej bezczynności rządu najczęściej mogliśmy się spotkać wśród respondentów kształcących się na uczelni białostockiej. Być może wiąże się to z panującym tam ogólnym niezadowoleniem ze skutków prowadzonej przez gabinet Rady Ministrów polityki wypływającym z niekorzystnej sytuacji społecznej i gospodarczej na tych terenach, nie wspominając już chociażby o wysokim na tym obszarze współczynniku bezrobocia, przewyższającym odpowiadające mu wskaźniki w miastach będących siedzibami pozostałych uczelni, których studenci zostali objęci badaniem. Okazuje się także, że najrzadziej odpowiedzi negatywnie oceniające działalność rządu w tej kwestii udzielali studenci uniwersytetu w Łodzi.

Odpowiedzi wyrażające w sposób bezpośredni niewiedzę najczęściej padały z ust młodzieży uczącej się w Łodzi, najrzadziej z tego typu deklaracjami można się było spotkać wśród studiujących w Białymstoku. Ze względu na bliskość granicy polsko-białoruskiej częściej spotykają się oni z osobami z byłego ZSRR, wyjeżdżają na te tereny, z czego może wynikać lepsza znajomość ich problemów i potrzeb, a możliwe również, że także działalności Rządu Polskiego zmierzającej do ich rozwiązania. Wpływ na to mógł mieć również fakt, iż na uczelniach białostockich, w ramach wzajemnych umów uczelni,  studiowały również osoby kończące studia rozpoczęte na Litwie w polskich szkołach prywatnych .

 

 

Tabela nr 12 – część I – region  

 

katolicka Białostocczyzna

prawosławna  i mieszana Białostocczyzna

Białystok i powiat

powiaty przy granicy (katolickie)

Ziemie odzyskane

wspomaga szkolnictwo na Wschodzie

36,0

26,3

38,0

36,0

38,6

pomaga w utrzymaniu Polskiego Uniwersytetu Wileńskiego

4,0

10,5

15,2

12,0

18,2

pomoc w repatriacji

32,0

21,1

22,8

32,0

27,3

przyznaje Kartę Polaka

12,0

5,3

8,7

8,0

9,1

przyznaje stypendia

32,0

31,6

25,0

44,0

50,0

robi niewiele

32,0

52,6

42,4

56,0

31,8

nie wiem

28,0

21,1

18,5

20,0

18,2

Ogółem

25

19

92

25

44

 

Część II 

 

Kaszuby i reszta przedwojennego Pomorza

Gdańsk i Sopot

Gdynia

 

 

 

Warszawa

 

 

 

 

Wielkopolska

 

Łódź

wspomaga szkolnictwo na Wschodzie

54,5

35,2

40,0

43,0

60,0

34,5

pomaga w utrzymaniu Polskiego Uniwersytetu Wileńskiego

24,2

16,7

6,7

10,1

20,0

10,0

pomoc w repatriacji

12,1

29,6

26,7

34,2

40,0

17,3

przyznaje Kartę Polaka

6,1

9,3

13,3

8,9

 

4,5

przyznaje stypendia

27,3

51,9

30,0

29,1

20,0

25,5

robi niewiele

39,4

37,0

43,3

43,0

20,0

40,0

nie wiem

24,2

25,9

20,0

26,6

40,0

29,1

Ogółem

33

54

30

79

5

110

 

 

Okazuje się, że najczęściej odpowiedzi typu „wspomaga szkolnictwo na Wschodzie”, a więc prawidłowe, padały wśród osób z Wielkopolski, ale także z Kaszub, natomiast deklaracji mówiących o przyznawaniu stypendiów najwięcej było wśród respondentów zamieszkujących ziemie odzyskane oraz katolickie powiaty przy granicy. Jednak trudno wysnuć na podstawie tych danych jednoznaczne wnioski, ponieważ zwykle ci badani także dość często w porównaniu z innymi udzielali odpowiedzi fałszywych.

 

 Tabela nr 13. Jak myślisz, co robi Rząd polski dla Polaków na Wschodzie? 

 

polonistyka

matematyka, fizyka, chemia

wspomaga szkolnictwo na Wschodzie

35,7

38,9

pomaga w utrzymaniu Polskiego Uniwersytetu Wileńskiego

12,5

13,0

pomoc w repatriacji

24,7

24,8

przyznaje Kartę Polaka

6,4

9,4

przyznaje stypendia

37,8

26,3

robi niewiele

40,8

36,3

nie wiem

23,2

26,0

Ogółem

392

339

 

Trudno doszukiwać się jakiejś generalnej tendencji w odpowiedziach tych dwóch wyróżnionych ze względu na kierunek studiów grup na poprawnie sformułowane stwierdzenia, różnice procentowe są niewielkie. W przypadku pierwszego stwierdzenia o wspomaganiu szkolnictwa większą wiedzą odznaczają się studenci wydziałów matematyki, fizyki i chemii, natomiast drugiej z prawidłowych deklaracji – o przyznawaniu stypendiów – częściej udzielały osoby studiujące polonistykę, które w życiu codziennym także częściej spotykają się ze stypendystami ze Wschodu.

 Natomiast na podstawie odsetków odpowiedzi fałszywych możemy wysnuć istotne dla rozważanej przez nas kwestii wnioski. Mianowicie deklaracje odbiegające od rzeczywistości oraz mówiące wprost o braku wiedzy rzadziej pojawiały się wśród studentów polonistyki niż w gronie respondentów uczących się na kierunkach ścisłych.

Prowadzi nas to do konkluzji, iż to właśnie pierwsza wymieniona grupa ( poloniści) charakteryzuje się większą wiedzą o działalności polskiego Rządu na rzecz Polaków żyjących za wschodnią granicą, podczas gdy druga zbiorowość ( studenci wydziałów ścisłych) ma niewielkie o niej pojęcie. Może to wynikać w przypadku studentów polonistyki z lepszej znajomości współczesnej historii Polski oraz większej wiedzy ogólnej także o bieżącej sytuacji Polaków na Wschodzie. Na uwagę zasługuje również fakt, iż wśród studentów polonistyki częściej można było spotkać odpowiedzi uznające działania państwa polskiego w tej materii za zdecydowanie niewystarczające, co może stanowić także wyraz znacznego poinformowania  szczególnie w materii szkolnictwa polskojęzycznego na Wschodzie.

 

Tabela nr 14. Kontakt z osobą z byłego ZSRR 

 

tak

nie

wspomaga szkolnictwo na Wschodzie

37,2

37,4

pomaga w utrzymaniu Polskiego Uniwersytetu Wileńskiego

12,5

14,0

pomoc w repatriacji

24,7

25,2

przyznaje Kartę Polaka

8,2

5,6

przyznaje stypendia

34,0

23,4

robi niewiele

39,6

33,6

nie wiem

24,8

22,4

Ogółem

624

107

 

Opierając się na powyższej tabeli, możemy zauważyć, że kontakt z osobą z krajów byłego ZSRR nie różnicuje znacząco odpowiedzi odzwierciedlających wiedzę respondenta odnośnie osób polskiego pochodzenia mieszkających za wschodnia granicą naszego państwa. Ankietowanych, którzy napotkali na swej drodze takiego człowieka, wyróżnia w sposób istotny jedynie większy odsetek udzielanych prawidłowych deklaracji mówiących o przyznawaniu przez rząd stypendiów dla studentów ze Wschodu oraz ilość stwierdzeń uznających działania rządu za znikome.

 

Tabela nr 15. Znajomość ze studentem z byłego ZSRR 

 

tak

nie

wspomaga szkolnictwo na Wschodzie

38,0

36,3

pomaga w utrzymaniu Polskiego Uniwersytetu Wileńskiego

14,3

11,0

pomoc w repatriacji

24,0

25,6

przyznaje Kartę Polaka

9,9

5,5

przyznaje stypendia

42,2

21,5

robi niewiele

42,2

21,5

nie wiem

25,8

23,0

Ogółem

624

107

 

Wyniki analizy zależności wiedzy o Polakach żyjących w krajach byłego ZSRR od znajomości ze studentem z niej się wywodzącym także nie pozwalają na sformułowanie jednoznacznych konkluzji. Z jednej strony respondenci znający studenta zza wschodniej granicy prawie dwa razy częściej wymieniali zgodną z rzeczywistością odpowiedź mówiącą o przyznawaniu stypendiów, z drugiej jednak w ich gronie odsetek stwierdzeń nieprawdziwych typu „rząd pomaga w utrzymaniu Polskiego Uniwersytetu Wileńskiego” oraz deklaracji bezpośrednio wyrażających brak wiedzy przybrał wartość wyższą niż w grupie nie mogącej poszczycić się znajomością takiej osoby.

 

Tabela nr 16. Znajomość języka rosyjskiego 

 

tak lub trochę

nie

wspomaga szkolnictwo na Wschodzie

38,5

36,2

pomaga w utrzymaniu Polskiego Uniwersytetu Wileńskiego

13,5

12,1

pomoc w repatriacji

26,1

23,6

przyznaje Kartę Polaka

8,2

7,4

przyznaje stypendia

34,3

30,7

robi niewiele

38,2

39,2

nie wiem

25,5

23,6

Ogółem

364

365

 

Okazuje się, że studenci znający (przynajmniej trochę) język rosyjski częściej niż pozostali wybierali poprawne odpowiedzi. Jednak w tej grupie również większy był odsetek stwierdzeń fałszywych oraz deklaracji typu „nie wiem”.

 

Tabela nr 17. Czy ktoś z Twojej rodziny wywodził się z dawnych Kresów Wschodnich?  

 

tak

nie

wspomaga szkolnictwo na Wschodzie

41,9

36,0

pomaga w utrzymaniu Polskiego Uniwersytetu Wileńskiego

11,9

13,1

pomoc w repatriacji

29,4

23,7

przyznaje Kartę Polaka

10,0

7,2

przyznaje stypendia

38,1

31,1

robi niewiele

42,5

37,6

nie wiem

20,6

25,4

Ogółem

160

566

 

Osoby, w których rodzinie ktoś wywodził się z Kresów Wschodnich częściej niż pozostali studenci udzielały odpowiedzi zgodnych z rzeczywistością. Można tu odnotować różnice rzędu nawet 7 %. Ponadto respondenci deklarujący, że któryś z ich przodków pochodził z Kresów, rzadziej wybierali mijające się z prawdą stwierdzenie uznające, że rząd pomaga w utrzymaniu nieistniejącego Polskiego Uniwersytetu Wileńskiego. Jednakże częściej wybierali pozostałe fałszywe odpowiedzi. W tej grupie wyższy był także odsetek deklaracji oceniających działania rządu jako nieznaczne.

 

Tabela nr 18. Pobyt w jednym z krajów byłego ZSRR 

 

tak

nie

wspomaga szkolnictwo na Wschodzie

34,1

38,6

pomaga w utrzymaniu Polskiego Uniwersytetu Wileńskiego

13,4

12,5

pomoc w repatriacji

23,5

25,3

przyznaje Kartę Polaka

8,3

7,6

przyznaje stypendia

34,6

31,6

robi niewiele

42,4

37,2

nie wiem

26,7

23,6

Ogółem

217

513

 

 Pobyt w jednym z krajów byłego ZSRR okazał się wręcz czynnikiem negatywnie wpływającym na wiedzę o Polakach żyjących za wschodnią granicą. Osoby, którym zdarzyło się wyjechać do któregoś z tych państw, częściej od pozostałych udzielały fałszywych odpowiedzi oraz deklaracji typu „nie wiem”, natomiast rzadziej wybierały stwierdzenia zgodne z prawdą. Jedynym wyjątkiem była prawidłowa odpowiedź mówiąca o przyznawaniu przez rząd stypendiów. Odsetek tego typu deklaracji w gronie studentów, którzy byli w jednym z krajów byłego ZSRR, przybierał wartość wyższą niż wśród pozostałych respondentów.

Siła zależności ukazana przez poszczególne kategorie kontaktu była niewielka. Założyliśmy, że pewne formy związków z osobami z byłego ZSRR powinny w istotny sposób wpływać na wiedzę naszych respondentów. Czynnikami takimi byłyby: kontakt z osobą z byłego ZSRR (a dokładniej rodzaj kontaktu tzn. czy tą osobą jest znajomy, kolega, przyjaciel, dziewczyna/chłopak czy też jest to innego rodzaju kontakt), znajomość ze studentem z byłego ZSRR, który studiuje teraz w Polsce, posiadanie krewnego bądź przodka, który wywodził się z dawnych Kresów Wschodnich, oraz znajomości jeżyka rosyjskiego jako medium szeroko pojętego kontaktu z osobami żyjącymi lub pochodzącymi ze Wschodu oraz istniejącą tam kulturą. Postanowiliśmy więc utworzyć z tych pięciu zmiennych jeden indeks.[4] Spójrzmy, w jaki sposób kontakt z osobami pochodzącymi ze Wschodu oraz kulturą tych terenów różnicuje rozkład odpowiedzi odzwierciedlających wiedzę studentów odnośnie aktualnej polityki prowadzonej przez Rząd polski wobec Polaków na Wschodzie.

 

Tabela nr 19. Zależność wiedzy o działalności Rządu polskiego na rzecz Polaków na Wschodzie od kontaktu z osobami i kulturą krajów byłego ZSRR

 

 

najmniejszy lub żaden

średni

największy

wspomaga szkolnictwo na Wschodzie

35,8

37,8

38,2

pomaga w utrzymaniu Polskiego Uniwersytetu Wileńskiego

10,6

12,2

14,5

pomoc w repatriacji

24,4

27,8

24,5

przyznaje Kartę Polaka

5,5

5,6

10,0

przyznaje stypendia

19,7

26,7

42,6

robi niewiele

39,0

52,2

35,5

nie wiem

24,4

20,0

25,3

Ogółem

254

90

380

 

Okazało się, że respondenci, którzy uzyskali najwięcej punktów na naszej skali znajomości i kontaktu z osobami pochodzącymi z krajów byłego ZSRR, częściej udzielali odpowiedzi prawidłowych niż pozostali, ale również częściej wybierali stwierdzenia mijające się z prawdą. Zgodnie z powyższym nie możemy dojść do konkluzji stwierdzającej istotny związek pomiędzy stopniem znajomości osób i kultury panującej na terenach byłego ZSRR a stopniem poinformowania studentów w kwestii polityki prowadzonej przez rząd wobec Polaków ze Wschodu. Wpływ jaki można zauważyć dotyczy tylko wiedzy na temat przyznawania stypendiów.

Reasumując, jedynie takie czynniki jak kierunek studiów oraz pobyt w jednym z krajów byłego ZSRR w sposób istotny różnicowały wiedzę studentów polskich o działaniach Rządu polskiego na rzecz Polaków na Wschodzie.

1.  Studenci polonistyki wykazali się lepszą znajomością polityki rządu wobec tych ludzi niż studiujący matematykę, fizykę lub chemię.

2.  Osoby, które kiedykolwiek odwiedziły któryś z krajów byłego ZSRR, charakteryzowały się mniejszą wiedzą w tej kwestii niż respondenci, którzy nigdy nie byli na tych terenach.

 

Pytanie 18 w inny sposób rewiduje wiedzę polskich studentów o Polakach mieszkających w krajach byłego ZSRR. Sprawdza bowiem znajomość skupisk Polaków za wschodnią granicą. Oprócz rzeczywistych ośrodków Polaków na terenach należących niegdyś do ZSRR ( Wilno, Żytomierz, Lwów i Grodno) wymienione zostały tu także miasta, które bez wątpienia nimi nie są, choć mogą być znane z polskim studentom z lekcji historii (Chocim, Korsuń, Kowno).

 

Tabela nr 20. Które z poniższych miejsc kojarzysz ze skupiskami Polaków w krajach byłego ZSRR?

 

tak

nie

trudno powiedzieć

Ogółem

Wilno

90,6

1,4

8,0

712

Żytomierz

10,4

14,7

74,9

665

Lwów

90,2

1,0

8,8

712

Grodno

58,0

5,0

37,0

684

Chocim

4,5

20,1

75,4

662

Korsuń

4,7

18,1

77,1

656

Kowno

43,4

6,7

49,9

675

 

Za skupiska Polaków studenci uznawali najczęściej Wilno i Lwów. Odsetki tych prawidłowych odpowiedzi przekraczały 90 % udzielonych deklaracji. Może się to wiązać z obecnością w mediach kwestii dotyczących problemów mniejszości polskiej w tych miastach, a szczególnie we Lwowie. Często pojawia się w nich m.in. kontrowersyjna sprawa Cmentarza Łyczakowskiego czy też dążeń tamtejszych Polaków do konserwacji tej nekropolii. Lwów zawsze będzie kojarzył się z bohaterstwem Polaków, którzy po I wojnie światowej obronili go przed przyłączeniem do Ukrainy, z Orlętami Lwowskimi, „grodem, co sempre był fidelis”. W pamięci współczesnych pozostał także uliczny folklor lwowski, a przede wszystkim rozmowy słynnych batiarów Szczepka i Tońka z okresu dwudziestolecia międzywojennego. Wilno także może kojarzyć się z historią i kulturą polską. Pośród rzeczywistych ośrodków Polaków studenci najrzadziej rozpoznawali Żytomierz, a częściej od niego za skupisko Polaków uznawali miasto, które już nim nie jest, a mianowicie Kowno, kojarzone zapewnie z młodością Mickiewicza. Odnośnie pozostałych „fałszywych” przypadków respondenci mylili się bardzo rzadko. Odsetki odpowiedzi twierdzących odnoszących się do tych miejsc sięgały tylko 4 %. Na uwagę zasługują liczby deklaracji typu „trudno powiedzieć”, które w przypadku Chocimia, Kowna oraz Żytomierza przekraczały 70 %.

 

Aby lepiej zilustrować rozkład prawidłowych i fałszywych odpowiedzi na to pytanie postanowiliśmy skonstruować indeks.[5]

 

Tabela nr 21. Wiedza o umiejscowieniu skupisk Polaków za wschodnią granicą 

brak wiedzy bądź niewielka wiedza

36,7

średnia wiedza

49,7

największa wiedza

13,6

Ogółem

654

 

Powyższe dane prowadzą do raczej pesymistycznych wniosków. Najlepszą orientacją odnośnie lokalizacji skupisk Polaków w krajach byłego ZSRR według naszych kryteriów mogło poszczycić się jedynie 13,6 % studentów, bowiem tylko oni odpowiedzieli poprawnie na przynajmniej 5 podpunktów pytania 18. Prawie trzy razy większy był odsetek osób, które w większości przypadków udzielały odpowiedzi błędnych. Tego typu respondenci stanowili 36,7 % badanej populacji. Prawie połowa ankietowanych uzyskała średni wynik, a więc odpowiedziała poprawnie na 3 – 4 podpunkty kafeterii.

 

Tabela nr 22. Zależność wiedzy studentów o umiejscowieniu skupisk Polaków w krajach byłego ZSRR od miasta, w którym studiują 

 

Gdańsk

Łódź

Warszawa

Białystok

Ogółem

brak wiedzy bądź niewielka wiedza

26,5

44,6

31,0

40,2

36,7

średnia wiedza

50,0

48,0

53,5

48,3

49,7

największa wiedza

23,5

7,4

15,5

11,5

13,6

Ogółem

136

202

142

174

654

 

Okazuje się, że pod względem znajomości skupisk Polaków za wschodnią granicą przodowali studenci Uniwersytetu Gdańskiego. 23,5 % spośród nich odpowiedziało poprawnie na przynajmniej 5 pytań. Natomiast najmniej, bo jedynie 7,4 % takich osób znalazło się w gronie studiujących w Łodzi. Jednocześnie w tej grupie najczęściej pojawiali się respondenci posiadający najgorszą orientację w kwestii lokalizacji ośrodków polskości na terenach byłego ZSRR. Odsetek takich osób wśród studentów UŁ wynosił aż 44,6 %, podczas gdy w gronie ankietowanych studiujących w Gdańsku tylko 26,5 %. Pod względem znajomości umiejscowienia skupisk Polaków za wschodnią granicą po studentach UG – na drugiej „pozycji” uplasowały się osoby studiujące w Warszawie, a na trzeciej – studiujący w Białymstoku. Jak można wyjaśnić słabą znajomość lokalizacji skupisk Polaków za wschodnią granicą wśród studentów z Łodzi? Wydaje się, że poza nauką szkolną i audycjami w środkach masowego przekazu świetną okazją do nabywania takiej wiedzy byłyby kontakty ze studentami pochodzenia polskiego z republik byłego ZSRR. Wielu z nich przyjeżdża do Łodzi uczyć się języka polskiego w znajdującym się tam Studium Języka Polskiego dla Cudzoziemców czy też w ogóle studiować. Z drugiej jednak strony kształci się tam dużo cudzoziemców z krajów byłego ZSRR, ale również z dalszych zakątków świata, którzy razem z „kresowiakami” mieszkają w oddzielnym akademiku – „Babilonie”. W związku z powyższym Polacy mogą utożsamiać studentów pochodzenia polskiego ze Wschodu z osobami obcej narodowości np. ukraińskiej. Poza tym „kresowiacy” ze względu na ich dużą liczebność na UŁ mogą stanowić hermetyczne, zamknięte grupy, z którymi trudniej nawiązać kontakt i w których łatwiej się zamknąć w obliczu nieprzychylnego otoczenia i nowych warunków.

Jak możemy wytłumaczyć tak dobrą znajomość lokalizacji skupisk Polaków za wschodnią granicą w grupie studentów Uniwersytetu Gdańskiego? Czy uzasadnione jest wyjaśnianie wiedzy osób studiujących w Gdańsku tym, że to właśnie w jego rejonie osiedliła się po wojnie część ludności pochodzenia polskiego ze Wschodu? Spójrzmy, jak przedstawiały się rozkłady odpowiedzi odnoszące się do znajomości skupisk Polaków w krajach byłego ZSRR wśród studentów czterech badanych uczelni w zależności od faktu posiadania korzeni na dawnych Kresach Wschodnich.

 

Tabela nr 23. Zależność wiedzy studentów o umiejscowieniu skupisk Polaków w krajach byłego ZSRR od miasta, w którym studiują w grupach wyróżnionych ze względu na wywodzenie się z dawnych Kresów Wschodnich

 

Osoby, z których rodzin ktoś wywodził się z Kresów

Gdańsk

Łódź

Warszawa

Białystok

Ogółem

brak wiedzy bądź niewielka wiedza

26,7

51,7

33,3

35,0

35,5

średnia wiedza

48,9

31,0

44,4

47,5

44,0

największa wiedza

24,4

17,2

22,2

17,5

20,6

Ogółem

45

29

27

40

141

Osoby, z których rodzin nikt nie wywodził się z Kresów

Gdańsk

Łódź

Warszawa

Białystok

Ogółem

brak wiedzy bądź niewielka wiedza

26,7

43,6

30,4

42,1

37,3

średnia wiedza

51,1

50,6

55,7

48,1

51,2

największa wiedza

22,2

5,8

13,9

9,8

11,6

Ogółem

90

172

115

133

510

 

Oczywiście możemy odnotować różnice w znajomości lokalizacji skupisk Polaków za wschodnią granicą między ankietowanymi pochodzącymi ze Wschodu a pozostałymi. Jednakże nie na tym skupimy naszą uwagę. Na podstawie danych dotyczących osób, których członkowie rodziny wywodzili się z Kresów, należy stwierdzić, że istnieją raczej niewielkie rozbieżności w odsetkach respondentów charakteryzujących się największą wiedzą w omawianej kwestii w poszczególnych grupach studentów. Natomiast opierając się na odpowiedziach ankietowanych, których rodziny nie pochodziły ze Wschodu, możemy zauważyć znaczące (nawet rzędu 17 %)  różnice w procentach badanych wyróżniających się dużą znajomością skupisk Polaków za wschodnią granicą między wydzielonymi grupami. Zdecydowanie przodują tu studenci z Gdańska, podczas gdy najgorzej wypadają studiujący na UŁ. Powyższe dane stanowią zatem istotny argument świadczący o prawdziwości postawionej wcześniej hipotezy. Okazuje się, że nie tylko wśród respondentów z Gdańska z rodzin wywodzących się z Kresów, ale także nie mających korzeni za wschodnią granicą, więcej jest ankietowanych wyróżniających się największą znajomością skupisk Polaków. Może to oznaczać, że nie sam fakt posiadania przodka pochodzącego z Kresów determinuje tę wiedzę, a raczej zamieszkiwanie na terenach, gdzie  można  spotkać dużo osób stamtąd pochodzących. Możliwe, że respondenci nie wywodzący się z terenów za wschodnią granicą nabywają informacje o Polakach mieszkających w krajach byłego ZSRR od swoich sąsiadów czy znajomych z tych miejsc pochodzących.  

Chcąc sprawdzić zależności wynikające z miejsca studiowania, uzyskane dane poddaliśmy analizie poprzez regiony, z których pochodzili nasi respondenci.

 

Tabela nr 24. – część I – region

 

 

katolicka Białostocczyzna

prawosławna  i mieszana Białostocczyzna

Białystok i powiat

powiaty przy granicy (katolickie)

Ziemie odzyskane

brak wiedzy bądź niewielka wiedza

36,0

31,6

31,9

50,0

43,9

średnia wiedza

60,0

42,1

53,8

50,0

39,0

największa wiedza

4,0

26,3

14,3

 

17,1

Ogółem

25

19

91

22

41

 

Część II

 

 

Kaszuby i reszta przedwojennego Pomorza

Gdańsk i Sopot

Gdynia

Warszawa

Wielkopolska, Śląsk

Łódź

Ogółem

wspomaga szkolnictwo na Wschodzie

37,9

26,2

35,7

49,2

60,0

33,0

37,2

pomaga w utrzymaniu Polskiego Uniwersytetu Wileńskiego

48,3

45,2

46,4

40,0

40,0

54,0

48,5

pomoc w repatriacji

13,8

28,6

17,9

10,8

 

13,0

14,3

Ogółem

29

42

28

65

5

100

596

 

Okazuje się, że największą wiedzą wyróżniali się respondenci pochodzący z Gdańska i Sopotu ( studiujący w Gdańsku) oraz z prawosławnej i mieszanej wyznaniowo Białostocczyzny, natomiast najgorzej wypadli ankietowani z Wielkopolski i katolickich powiatów przy granicy z Białorusią.

 

Tabela nr 25. Zależność wiedzy studentów o umiejscowieniu skupisk Polaków w krajach byłego ZSRR od kierunku, na którym studiują 

 

polonistyka

matematyka, fizyka, chemia

Ogółem

brak wiedzy bądź niewielka wiedza

30,1

45,0

36,7

średnia wiedza

55,6

42,2

49,7

największa wiedza

14,2

12,8

13,6

Ogółem

365

289

654

 

Lepszą orientacją odnośnie lokalizacji polskich ośrodków  na terenach byłego ZSRR wykazali się studenci polonistyki. Wśród nich częściej można było spotkać respondentów, którzy udzielili przynajmniej 5 poprawnych odpowiedzi (14, 2 %). Jednocześnie studenci polonistyki o 15 % rzadziej od studiujących na wydziale matematyki, chemii czy fizyki wykazywali się brakiem wiedzy w tej kwestii. Odsetek osób, które odpowiedziały poprawnie na co najwyżej 2 pytania w grupie przyszłych polonistów wynosił 30,1 %, podczas gdy wśród przyszłych matematyków, fizyków i chemików stanowił 45 %. Możemy tutaj przytoczyć wcześniej już wspomnianą hipotezę dotyczącą większej ogólnej i historycznej wiedzy studentów polonistyki.

 

Tabela nr 26. Kontakt z osobą z byłego ZSRR

 

tak

nie

Ogółem

brak wiedzy bądź niewielka wiedza

34,5

50,5

36,7

średnia wiedza

50,8

42,9

49,7

największa wiedza

14,7

6,6

13,6

Ogółem

563

91

654

 

Zależność między kontaktem z osobą z byłego ZSRR a orientacją w kwestii lokalizacji skupisk Polaków za wschodnią granicą okazała się pozytywna. Studenci, którym zdarzyło się spotkać osobę z tych terenów, wykazywali się lepszą orientacją odnośnie umiejscowienia polskich ośrodków  w tych krajach. Oczywiście przyczynę tego należy upatrywać w przekazywanej w rozmowach z takimi ludźmi wiedzy.

 

Tabela nr 27. Znajomość ze studentem z byłego ZSRR 

 

tak

nie

Ogółem

brak wiedzy bądź niewielka wiedza

31,1

43,6

36,8

średnia wiedza

57,3

40,9

49,8

największa wiedza

11,6

15,4

13,3

Ogółem

354

298

652

 

Paradoksalnie, nie możemy wysnuć jednoznacznych wniosków o istnieniu związku znajomości polskich ośrodków  od kontaktu ze studentem z byłego ZSRR. Osoby, które mogły wykazać się znajomością ze studentem z terenów byłego ZSRR uczącym się w Polsce rzadziej od pozostałych wykazywały się niewiedzą w interesującej nas kwestii. Jednakże odsetek respondentów wyróżniających się lepszą orientacją odnośnie lokalizacji skupisk Polaków za wschodnią granicą był w tej grupie także niższy.

 

Tabela nr 28. Znajomość języka rosyjskiego 

 

tak

nie

Ogółem

brak wiedzy bądź niewielka wiedza

36,3

37,1

36,7

średnia wiedza

50,3

49,1

49,7

największa wiedza

13,4

13,8

13,6

Ogółem

328

326

654

 

Tabela nr 29. Pobyt w jednym z krajów byłego ZSRR 

 

tak

nie

Ogółem

brak wiedzy bądź niewielka wiedza

35,8

37,1

36,7

średnia wiedza

50,7

49,2

49,7

największa wiedza

13,4

13,7

13,6

Ogółem

201

453

654

 

Znajomość języka rosyjskiego, podobnie jak pobyt w jednym z krajów byłego ZSRR nie różnicuje w sposób znaczący wiedzy studentów o umiejscowieniu skupisk Polaków na tych terenach.

 

Tabela nr 30. Czy ktoś z Twojej rodziny wywodził się z dawnych Kresów Wschodnich?  

 

tak

nie

Ogółem

brak wiedzy bądź niewielka wiedza

35,5

37,3

36,9

średnia wiedza

44,0

51,2

49,6

największa wiedza

20,6

11,6

13,5

Ogółem

141

510

651

 

Jak już wcześniej wspominaliśmy, samo pochodzenie ze Wschodu rodziny badanego studenta również wpływa na znajomość tego zagadnienia. Osoby, których członkiem rodziny była osoba wywodząca się z dawnych Kresów Wschodnich, generalnie wyróżniały się lepszą orientacją odnośnie lokalizacji skupisk Polaków na terenach byłego ZSRR. W ich gronie częściej pojawiali się respondenci odpowiadający poprawnie na przynajmniej 5 pytań, a rzadziej – ankietowani wykazujący się niewiedzą bądź mający o tej kwestii niewielkie pojęcie. Za przyczynę takiego stanu rzeczy możemy uznać przekazywaną przez członków rodziny wywodzących się z Kresów swoim krewnym wiedzę dotyczącą właśnie miejsca ich pochodzenia oraz Polaków tam żyjących.

 

Tabela nr 31. Zależność wiedzy studentów o umiejscowieniu skupisk Polaków w krajach byłego ZSRR od kontaktu z osobami i kulturą krajów byłego ZSRR ( indeks). 

 

najmniejszy bądź żaden

średni

największy

Ogółem

brak wiedzy bądź niewielka wiedza

47,0

34,6

31,3

37,0

średnia wiedza

40,6

43,2

57,0

49,8

największa wiedza

12,4

22,2

11,7

13,3

Ogółem

217

81

351

649

 

Na podstawie powyższych danych nie możemy wysnuć jednoznacznych wniosków. Osoby, które uzyskały najwięcej punktów na naszej skali, najrzadziej wykazywały się brakiem wiedzy, ale także najrzadziej wyróżniały się największą wiedzą w tej materii.  

Podsumowując, wiedzę respondentów o lokalizacji skupisk Polaków na Wschodzie różnicowały takie czynniki jak: miasto, w którym studiowali, kierunek studiów, kontakt z osobą z byłego ZSRR oraz pochodzenie „kresowe”.

1.  Okazało się, że najlepszą znajomością polskich ośrodków za wschodnią granicą wyróżniali się studenci z Gdańska, najsłabszą zaś studiujący na UŁ. Ponadto wśród respondentów, których członkowie rodziny nie wywodzili się z Kresów również w tej materii i to znacznie wyraźniej przodowali ankietowani z UG, co może świadczyć o wpływie na wiedzę nie tyle pochodzenia kresowego, co zamieszkiwania na terenach, gdzie osoby mogące się nim poszczycić stanowią dużą część ludności, a więc o nabywaniu  informacji odnoszących się do tej kwestii nie tylko od rodziny, ale także innych osób – sąsiadów, znajomych itp.

2.  Studenci polonistyki także w tym przypadku wyróżniali się większą wiedzą od studiujących matematykę, fizykę czy też chemię.

3.  Respondenci, którzy mieli do czynienia z osobą z byłego ZSRR odznaczali się lepszą znajomością skupisk Polaków na Wschodzie od pozostałych. Paradoksalnie, nie możemy tego powiedzieć o ankietowanych deklarujących znajomość ze studentem z tych terenów.

4.  Sam fakt wywodzenia się któregoś członka rodziny z dawnych Kresów Wschodnich wpływa pozytywnie na wiedzę ankietowanych w omawianej kwestii.

 

Pytanie 19 sprawdza stopień poinformowania studentów  o celu fundowania stypendiów na studia w Polsce dla młodzieży mieszkającej za wschodnią granicą przez polskie Ministerstwo Edukacji. Zadaniem respondentów było wybranie kilku wariantów odpowiedzi uznanych przez z nich za prawdziwe. Najbliższa celom MENiS była deklaracja upatrująca zamierzenia ministerstwa w wykształceniu polskiej inteligencji, aby szerzyła ona kulturę polską w krajach byłego ZSRR. Pozostałe warianty nieco mijały się z faktycznymi celami tego organu. Respondenci mogli także wskazać samodzielnie, jakimi zamierzenia kierowało się ministerstwo poprzez wybranie odpowiedzi typu „inne”. Nieliczni udzielili tu takich deklaracji jak: „działalność bezsensowna”, „bo to Polacy”, „presja społeczna”, „pomóc Rosjanom”. Padały też nie zawarte w kafeterii stwierdzenia typu „nie wiem” bądź też ankietowani w ogóle nie udzielali odpowiedzi.

 

Tabela nr 32. Jaki jest, Twoim zdaniem, cel fundowania stypendiów na studia w Polsce dla młodzieży ze Wschodu przez polskie Ministerstwo Edukacji? 

wykształcić młodą polską inteligencję,  która będzie szerzyła kulturę polską w krajach byłego ZSRR

45,1

pomóc młodym Polakom z byłego ZSRR wrócić do Polski

37,7

wynagrodzić Polaków z Kresów za krzywdy wyrządzone im w czasach komunistycznych

14,0

w Polsce potrzebni są młodzi, wykształceni ludzie

24,9

działalność bezsensowna

0,1

bo to Polacy

1,0

presja społeczna

0,3

pomóc Rosjanom

0,1

nie wiem

1,2

brak odpowiedzi

28,2

Ogółem

727

           

Okazuje się, że prawie połowa ankietowanych (45,1 %) wskazała odpowiedź najbliższą zakładanym celom ministerstwa. Co ciekawe, dość często padały stwierdzenia upatrujące w zamierzeniach tego organu chęć sprowadzenia młodzieży pochodzenia polskiego z terenów byłego ZSRR na stałe do Polski. Wskazujących na to odpowiedzi, a mianowicie „pomóc młodym Polakom z byłego ZSRR wrócić do Polski” oraz „w Polsce potrzebni są młodzi, wykształceni ludzie” udzieliło odpowiednio 37,7 % oraz 24,9 % ankietowanych. Jedna osoba (0,1 %) wymieniła w odpowiedzi typu „inne” jako cel stawiany sobie przez  Ministerstwo Edukacji „pomoc Rosjanom”, co mogłoby świadczyć o utożsamianiu przez nią młodzieży polskiego pochodzenia z osobami narodowości rosyjskiej. W wariancie odpowiedzi „inne” stwarzającym możliwość wyrażenia własnego zdania odnośnie celów ministerstwa najczęściej, chociaż w porównaniu z innymi, „zamkniętymi” wariantami niewiele, padało stwierdzenie „bo to Polacy” (1 %). Znikomy odsetek ankietowanych wymienił tu także presję społeczną, a jedna osoba uznała tę działalność za pozbawioną sensu. Deklaracji typu „nie wiem” pojawiło się niewiele – tylko 1,2 %. Na uwagę zasługuje znaczny odsetek braków odpowiedzi (28,2 %), którego przyczyn możemy doszukiwać się w niewiedzy respondentów. Generalnie mamy tu do czynienia z pewnego rodzaju polaryzacją badanej populacji. Prawie połowa ankietowanych wymieniła odpowiedź najbardziej zbliżoną do faktycznego celu ministerstwa, natomiast pozostała część wskazywała stwierdzenia nieco od niego odbiegające.

 

Tabela nr 33. Jaki jest, Twoim zdaniem, cel fundowania stypendiów na studia w Polsce dla młodzieży ze Wschodu przez polskie Ministerstwo Edukacji? 

 

Gdańsk

Łódź

Warszawa

Białystok

wykształcić młodą polską inteligencję,  która będzie szerzyła kulturę polską w krajach byłego ZSRR

46,7

43,0

45,3

46,1

pomóc młodym Polakom z byłego ZSRR wrócić do Polski

35,3

36,2

39,1

40,4

wynagrodzić Polaków z Kresów za krzywdy wyrządzone im w czasach komunistycznych

14,4

13,1

16,8

12,4

w Polsce potrzebni są młodzi, wykształceni ludzie

30,5

18,1

28,0

25,3

działalność bezsensowna

 

0,5

 

 

bo to Polacy

1,2

0,5

0,6

1,7

presja społeczna

1,2

 

 

 

pomóc Rosjanom

 

0,5

 

 

nie wiem

1,8

0,5

 

2,8

brak odpowiedzi

14,4

39,8

26,1

28,7

Ogółem

167

221

161

178

 

Chociaż różnice między grupami studentów z różnych miast w liczbach poszczególnych odpowiedzi są nieznaczne, to jednak możemy stwierdzić, że najczęściej odpowiedzi najbliższe rzeczywistości, a więc upatrujące cel MENiS w wykształceniu młodej polskiej inteligencji, która będzie szerzyła kulturę polską za wschodnią granicą, pojawiały się wśród respondentów z Gdańska, ale także dość często w gronie ankietowanych z Białegostoku. Najrzadziej takich deklaracji udzielali studenci z Łodzi. W tej grupie natomiast najczęściej padały odpowiedzi typu „nie wiem”, podczas gdy w ogóle nie pojawiły się one w gronie studentów z Warszawy. Z najwyższym odsetkiem braków odpowiedzi mamy do czynienia wśród respondentów studiujących w Łodzi, zaś z najniższym wśród osób uczących się w Gdańsku. Na podstawie wyżej przedstawionych danych możemy stwierdzić, że największą wiedzą o celach fundowania stypendiów młodzieży polskiej za wschodnią granicą przez Ministerstwo Edukacji wykazali się studenci z Gdańska, natomiast najmniejszą – studenci z Łodzi.

Dlaczego studenci z UŁ charakteryzują się tak słabą orientacją w tej materii? Można tu również domniemać, że pomimo, iż osób pochodzenia polskiego ze Wschodu studiuje tam dużo, tworzą oni zwarte, zamknięte grupy, które utrudniają Polakom kontakt z nimi. Wydaje się również możliwe, że studenci polscy uznają ich za mieszkających z nimi w oddzielnym akademiku obcokrajowców np. Ukraińców i zakładają, że to właśnie rządy innych państw, a nie Polski, przyznały im stypendia bądź też po prostu nie interesują się tym, kto je ufundował i w jakim celu.

Czy lepszą w tej kwestii orientację studentów z Gdańska możemy tłumaczyć większą w tym rejonie liczbą osób wywodzących się z Kresów? Przypuszczenie przekazywania wiedzy o skupiskach Polaków na Wschodzie przez takich ludzi okazało się uzasadnione. Czy jednak stanowią oni istotne źródło informacji także o celach fundowania przez MENiS stypendiów dla młodzieży ze Wschodu? Czy sami są świadomi zamierzeń ministerstwa?

 

Tabela nr 34. Jaki jest, Twoim zdaniem, cel fundowania stypendiów na studia w Polsce dla młodzieży ze Wschodu przez polskie Ministerstwo Edukacji?  

Osoby, z których rodzin ktoś wywodził się z kresów

Gdańsk

Łódź

Warszawa

Białystok

wykształcić młodą polską inteligencję, która będzie szerzyła kulturę polską w krajach byłego ZSRR

44,4

39,4

43,3

47,5

pomóc młodym Polakom z byłego ZSRR wrócić do Polski

44,4

42,4

46,7

40,0

wynagrodzić Polaków z Kresów za krzywdy wyrządzone im w czasach komunistycznych

18,5

15,2

16,7

12,5

w Polsce potrzebni są młodzi, wykształceni ludzie

33,3

12,1

30

30

bo to Polacy

 

 

 

5

nie wiem

1,9

 

 

 

brak odpowiedzi

14,8

36,4

30

10

Ogółem

54

33

30

40

       

Osoby, z których rodzin nikt nie wywodził się z kresów

Gdańsk

Łódź

Warszawa

Białystok

wykształcić młodą polską inteligencję, która będzie szerzyła kulturę polską w krajach byłego ZSRR

48,2

43,5

45,8

45,6

pomóc młodym Polakom z byłego ZSRR wrócić do Polski

31,3

35,5

37,4

40,4

wynagrodzić Polaków z Kresów za krzywdy wyrządzone im w czasach komunistycznych

12,5

12,9

16,8

12,5

w Polsce potrzebni są młodzi, wykształceni ludzie

29,5

19,4

27,5

24,3

działalność bezsensowna

 

0,5

 

 

bo to Polacy

1,8

0,5

0,8

0,7

presja społeczna

1,8

 

 

 

pomóc Rosjanom

 

0,5

 

 

nie wiem

1,8

0,5

 

3,7

brak odpowiedzi

10,7

38,7

25,2

31,6

Ogółem

112

186

131

136

 

W grupie respondentów, których rodziny wywodziły się z Kresów, studenci z Białegostoku przodowali pod względem znajomości celów fundowania stypendiów młodzieży polskiej za wschodnią granicą stawianych sobie przez MENIS. W gronie ankietowanych nie deklarujących pochodzenia kresowego na pierwszej pozycji uplasowały się osoby studiujące na UG. Powyższe dane przemawiają więc za przyjęciem hipotezy łączącej orientację studentów Gdańska w tej kwestii z dużą liczbą osób wywodzących się ze Wschodu na tym terenie. Można domniemać, że ludzie ci nie tyle przekazują konkretną wiedzę o polityce MENiS wobec młodzieży zza wschodniej granicy, co raczej zainteresowanie sprawami „kresowiaków”, które stanowić może bazę dla nabywanej w przyszłości przez ich „słuchaczy” wiedzy.

 

Tabela nr 35 – część I –  region 

 

katolicka Białostocczyzna

prawosławna  i mieszana Białostocczyzna

Białystok i powiat

powiaty przy granicy (katolickie)

Ziemie Odzyskane

wykształcić młodą polską inteligencję,  która będzie szerzyła kulturę polską w krajach byłego ZSRR

60,0

21,1

48,9

40,0

47,7

pomóc młodym Polakom z byłego ZSRR wrócić do Polski

36,0

42,1

32,6

32,0

43,2

wynagrodzić Polaków z Kresów za krzywdy wyrządzone im w czasach komunistycznych

28,0

10,5

12,0

16,0

15,9

w Polsce potrzebni są młodzi, wykształceni ludzie

12,0

36,8

23,9

24,0

25,0

działalność bezsensowna

 

 

 

 

0,7

bo to Polacy

 

 

 

 

2,3

presja społeczna

 

 

 

 

 

nie wiem

 

 

1,1

 

 

brak odpowiedzi

 

26,3

28,3

32,0

20,5

 

Część II 

 

Kaszuby i reszta przedwojennego Pomorza

Gdańsk i Sopot

Gdynia

 Warszawa

 Wielkopolska

Łódź

wykształcić młodą polską inteligencję,  która będzie szerzyła kulturę polską w krajach byłego ZSRR

50,0

44,4

43,3

35,0

80,0

42,0

pomóc młodym Polakom z byłego ZSRR wrócić do Polski

40,6

40,7

33,3

43,8

20,0

36,6

wynagrodzić Polaków z Kresów za krzywdy wyrządzone im w czasach komunistycznych

18,8

5,6

20,0

10,0

 

15,2

w Polsce potrzebni są młodzi, wykształceni ludzie

18,8

33,3

23,3

21,3

60,0

21,4

działalność bezsensowna

 

 

 

 

 

 

bo to Polacy

 

1,9

 

 

 

0,9

presja społeczna

 

 

 

 

 

1,8

nie wiem

 

1,9

 

 

 

1,8

brak odpowiedzi

37,5

38,9

13,3

55,0

 

21,4

 

 

Tabela nr 36. Jaki jest, Twoim zdaniem, cel fundowania stypendiów na studia w Polsce dla młodzieży ze Wschodu przez polskie Ministerstwo Edukacji? 

 

polonistyka

matematyka-fizyka/chemia

wykształcić młodą polską inteligencję,  która będzie szerzyła kulturę polską w krajach byłego ZSRR

49,0

40,6

pomóc młodym Polakom z byłego ZSRR wrócić do Polski

34,4

41,5

wynagrodzić Polaków z Kresów za krzywdy wyrządzone im w czasach komunistycznych

15,1

12,8

w Polsce potrzebni są młodzi, wykształceni ludzie

26,0

23,6

działalność bezsensowna

 

0,3

bo to Polacy

1,3

0,6

presja społeczna

0,3

0,3

pomóc Rosjanom

 

0,3

nie wiem

1,5

0,9

brak odpowiedzi

20,9

36,7

Ogółem

392

335

 

Okazuje się, że pod względem wielkości odsetka odpowiedzi wskazujących na stwierdzenie najbardziej zbliżone do celu ministerstwa przoduje grupa studentów polonistyki – takich deklaracji udzieliła ich prawie połowa – 49 %. Wśród studiujących matematykę, fizykę lub chemię odsetek ten wyniósł 40,6 %. W tym gronie natomiast częściej pojawiały się braki odpowiedzi (36,7 %) (studenci  polonistyki – 20,9 %). Możemy więc wysnuć wniosek, że studenci polonistyki charakteryzują się większą wiedzą w omawianej kwestii niż studiujący matematykę, fizykę lub chemię. Tutaj również należy przypuszczać, że wynika to z szeroko pojętych humanistycznych zainteresowań „przyszłych polonistów”.

 

Tabela nr 37. Kontakt z osobą z byłego ZSRR 

 

tak

nie

Wykształcić młodą polską inteligencję,  która będzie szerzyła kulturę polską w krajach byłego ZSRR

45,2

44,9

pomóc młodym Polakom z byłego ZSRR wrócić do Polski

38,4

33,6

Wynagrodzić Polaków z Kresów za krzywdy wyrządzone im w czasach komunistycznych

14,5

11,2

w Polsce potrzebni są młodzi, wykształceni ludzie

25,3

22,4

Działalność bezsensowna

0,2

 

bo to Polacy

1,1

 

presja społeczna

0,3

 

pomóc Rosjanom

0,2

 

nie wiem

1,3

0,9

brak odpowiedzi

28,5

26,2

Ogółem

620

107

 

Tabela nr 38. Znajomość języka rosyjskiego 

 

tak

nie

Wykształcić młodą polską inteligencję,  która będzie szerzyła kulturę polską w krajach byłego ZSRR

45,2

45,1

pomóc młodym Polakom z byłego ZSRR wrócić do Polski

36,6

39,0

Wynagrodzić Polaków z Kresów za krzywdy wyrządzone im w czasach komunistycznych

13,9

14,3

w Polsce potrzebni są młodzi, wykształceni ludzie

27,1

22,8

Działalność bezsensowna

0,3

 

bo to Polacy

1,7

0,3

presja społeczna

0,3

0,3

pomóc Rosjanom

 

0,3

nie wiem

1,7

0,8

brak odpowiedzi

26,6

28,8

Ogółem

361

364

 

Tabela nr 39. Pobyt w jednym z krajów byłego ZSRR Pobyt w jednym z krajów byłego ZSRR 

 

tak

nie

Wykształcić młodą polską inteligencję,  która będzie szerzyła kulturę polską w krajach byłego ZSRR

46,0

44,8

pomóc młodym Polakom z byłego ZSRR wrócić do Polski

33,0

39,7

Wynagrodzić Polaków z Kresów za krzywdy wyrządzone im w czasach komunistycznych

13,0

14,5

w Polsce potrzebni są młodzi, wykształceni ludzie

27,4

23,9

Działalność bezsensowna

0,5

 

bo to Polacy

1,4

0,8

presja społeczna

0,5

0,2

pomóc Rosjanom

 

0,2

nie wiem

3,3

0,4

brak odpowiedzi

27,0

28,0

Ogółem

215

511

 

Kontakt z osobą ze Wschodu podobnie jak znajomość języka rosyjskiego oraz pobyt w jednym z krajów byłego ZSRR nie różnicuje odpowiedzi respondentów na to pytanie. Należy jednak podkreślić, iż osoby, które odwiedziły jedną z byłych republik, częściej wskazywały jako cel fundowania stypendiów przez MENiS pomoc młodzieży pochodzenia polskiego w powrocie do Polski. Przyczyną tego może być świadomość gorszych warunków życiowych, w których przyszło egzystować rodakom na Wschodzie. Ten bezpośredni kontakt z rodakami mógł wywoływać w respondentach współczucie dla Polaków żyjących na dawnych Kresach i powodować oczekiwanie pomocy tym ludziom ze strony rządu polskiego.

 

Tabela nr 40. Znajomość ze studentem z byłego ZSRR 

 

tak

nie

Wykształcić młodą polską inteligencję,  która będzie szerzyła kulturę polską w krajach byłego ZSRR

50,9

38,8

pomóc młodym Polakom z byłego ZSRR wrócić do Polski

37,0

38,5

Wynagrodzić Polaków z Kresów za krzywdy wyrządzone im w czasach komunistycznych

13,1

15,2

w Polsce potrzebni są młodzi, wykształceni ludzie

26,8

23,0

Działalność bezsensowna

 

0,3

bo to Polacy

1,0

0,9

presja społeczna

 

0,6

pomóc Rosjanom

0,3

 

nie wiem

1,6

0,9

brak odpowiedzi

25,2

29,4

Ogółem

381

343

 

W grupie ankietowanych, która miała do czynienia ze studentami pochodzenia polskiego ze Wschodu odsetek deklaracji najbliższych prawdy był wyższy i wynosił 50,9 %, podczas gdy w drugiej – 38,8 %. W ich gronie natomiast częściej pojawiały się braki odpowiedzi – było ich 29,4 %, a wśród osób deklarujących kontakt z takimi studentami procent ten przybierał wartość równą 25,2 %. Można więc zaobserwować, że większą wiedzą na ten temat wykazali się respondenci mający do czynienia ze studentami polskiego pochodzenia ze Wschodu niż pozostali. W tym przypadku mogła być ona przekazywana w rozmowach ze studentami polskiego pochodzenia z krajów byłego ZSRR.

 

Tabela nr 41. Czy ktoś z Twojej rodziny wywodził się z dawnych Kresów Wschodnich?  

 

tak

nie

Wykształcić młodą polską inteligencję,  która będzie szerzyła kulturę polską w krajach byłego ZSRR

43,9

45,5

pomóc młodym Polakom z byłego ZSRR wrócić do Polski

43,3

36,3

Wynagrodzić Polaków z Kresów za krzywdy wyrządzone im w czasach komunistycznych

15,9

13,6

w Polsce potrzebni są młodzi, wykształceni ludzie

27,4

24,4

Działalność bezsensowna

 

0,2

bo to Polacy

1,3

0,9

presja społeczna

 

0,4

pomóc Rosjanom

 

0,2

nie wiem

0,6

1,4

brak odpowiedzi

21,0

28,3

Ogółem

157

565

 

 

Trudno stwierdzić znaczące różnice w stopniu poinformowania w omawianej kwestii między osobami, których rodziny wywodziły się z dawnych Kresów Wschodnich a pozostałymi. W tej pierwszej grupie mamy jedynie do czynienia z wyższym odsetkiem braków odpowiedzi oraz deklaracji typu „nie wiem”, co mogłoby, paradoksalnie, wiązać się z ich mniejszą wiedzą na ten temat. Co ciekawe, wśród respondentów z rodzin pochodzących z dawnych Kresów Wschodnich odsetek odpowiedzi uznających za cel ministerstwa pośrednio sprowadzenie studentów pochodzenia polskiego ze Wschodu do Polski, a więc deklaracji typu „pomóc młodym Polakom z byłego ZSRR wrócić do Polski” oraz „w Polsce potrzebni są młodzi, wykształceni ludzie” wynosił odpowiednio 36,3 % oraz 24,4 %, podczas gdy w gronie pozostałych równał się 43,9 % i 27,4 %. Dane te mogą więc świadczyć nie o samej akceptacji pomysłu repatriacji Polaków ze Wschodu, która zgodnie ze zdroworozsądkowymi przewidywaniami powinna być wyższa w grupie wywodzącej się z Kresów, ale raczej odzwierciedlają ich większą w porównaniu z pozostałymi wiedzę, świadomość, że tego typu działalność nie należy do zamierzeń MENiS.

Okazuje się, że osoby, które zdobyły najwięcej punktów na naszej skali znajomości i kontaktu z osobami i kulturą krajów byłego ZSRR, częściej niż pozostali udzielały odpowiedzi najbardziej zbliżonej do celu ministerstwa. W ich przypadku rzadziej mamy także do czynienia z brakami odpowiedzi.

 

Reasumując, wiedzę o celu fundowania stypendiów na studia w Polsce dla młodzieży ze Wschodu przez MENiS w sposób istotny różnicowały: miasto, w którym studiowali respondenci, kierunek studiów oraz kontakt ze studentem przybyłym zza wschodniej granicy.

1.   Najlepszą orientacją w tej kwestii charakteryzowali się ankietowani z UG, a najsłabszą badani z UŁ. Ponadto w gronie osób, których członkowie rodzin nie wywodzili się z Kresów, studenci z Gdańska przodowali także pod tym względem. Może to również stanowić argument za przyjęciem hipotezy wiążącej obszerniejszą ich wiedzę z większą liczbą osób posiadających pochodzenie kresowe w tym rejonie.

2.   Lepszą znajomością celów MENiS wykazali się studenci polonistyki niż studiujący matematykę, fizykę lub chemię.

3.  Odwrotnie niż w poprzednim przypadku tutaj kontakt ze studentem, a nie z jakąkolwiek osobą z byłego ZSRR, pozytywnie wpływał na wiedzę respondentów.

 

 

Wiedza o Polakach na Wschodzie oraz inne determinanty przyszłego losu absolwentów polskich uczelni z krajów byłego ZSRR w opiniach respondentów

W pytaniu 23   respondenci mieli za zadanie wybrać jedno stwierdzenie wskazujące, co ich zdaniem powinni robić studenci polskich uczelni z krajów byłego ZSRR po ukończeniu studiów. Odpowiedzi odnoszące się do tego pytania mogą stanowić wyraz ogólnych postaw respondentów  wobec „kresowiaków”. Wydaje się, że respondenci uważający, że studenci kresowi powinni wracać do krajów swojego pochodzenia, stanowią grupę nastawioną ksenofobicznie. Natomiast ankietowani wskazujący na odpowiedź typu „wracać na Wschód krzewić kulturę polską wśród mniejszości polskiej tam zamieszkałej” mogą wymagać od „kresowiaków” spełnienia pewnej misji – szerzenia „polskości” na terenach byłego ZSRR, przypominania ludności tam żyjącej o jej korzeniach, umacniania w niej tożsamości narodowej. Wydaje się, że osoby uważające, iż studenci kresowi powinni pozostać w Polsce, podkreślają w ten sposób pozytywny stosunek do młodzieży pochodzenia polskiego zza wschodniej granicy, jej akceptację, a może nawet wyrażają swoją patriotyczną postawę uważając, że nigdzie nie będzie się im żyło lepiej jak w ojczyźnie – Polsce. Udzielanie odpowiedzi typu „mieć możliwość wyboru, gdzie chcą zamieszkać i pracować”  lub „to co chcą” wydaje się być przejawem tolerancji respondentów wobec „kresowiaków”, choć z drugiej strony może oznaczać raczej wyraz obojętności wobec ich losów. Można domniemać, że ankietowani uznający, iż studenci kresowi powinni wyjechać na Zachód, uważali, że ze względu na trudną sytuację gospodarczą w Polsce nie ma dla nich miejsca, a jedyną szansą na polepszenie ich warunków bytowych jest właśnie emigracja w celach zarobkowych na Zachód. Być może obawiali się również konkurencji na rynku pracy czy też z innych powodów chcieli, aby absolwenci o pochodzeniu kresowym opuścili oni nasz kraj. Natomiast odpowiedź typu „niech nie przeszkadzają” implikuje stosunek negatywny wobec „kresowiaków”, pokazuje iż, są oni uznawani za niepotrzebnych, zbędnych, a ich obecność w naszym państwie może raczej utrudniać życie Polakom mieszkającym tu na stałe niż dawać im satysfakcję.

Spójrzmy najpierw, jak przedstawia się rozkład odpowiedzi na interesujące nas pytanie.

 

Tabela nr 42. Co, Twoim zdaniem, absolwenci polskich uczelni z krajów byłego ZSRR powinni robić po studiach? 

wracać do krajów swojego pochodzenia

3,4

wracać na Wschód krzewić kulturę polską wśród mniejszości polskiej tam zamieszkałej

4,0

pozostać w Polsce

2,5

mieć możliwość wyboru, gdzie chcą zamieszkać i pracować

88,2

wyjechać na Zachód

0,4

to co chcą

0,3

niech nie przeszkadzają

0,1

brak odpowiedzi

1,1

Ogółem

731

 

Zdecydowana większość ankietowanych uznała iż to, co będą robić studiujące w Polsce osoby pochodzenia polskiego z terenów byłego ZSRR po ukończeniu nauki powinno zależeć od ich własnego wyboru. Odsetek odpowiedzi tego rodzaju (z uwzględnieniem analogicznych deklaracji typu „to, co chcą”) wynosił aż 88,5 %. Takie deklaracje mogą świadczyć o obojętności respondentów wobec studentów kresowych czy też sytuacji polskiej mniejszości na Wschodzie. Jest to również wyraz poglądu o wolności w wyborze sposobu życia przez młodą osobę, jaki respondenci stosują wobec siebie i swoich kolegów. Wśród pozostałych stwierdzeń najczęściej wymieniano to wskazujące jako przyszły los „kresowiaków” powrót na Wschód w celu krzewienia kultury polskiej wśród mniejszości polskiej tam zamieszkałej (4 %), a więc wyrażające troskę o sytuację mniejszości polskiej za wschodnią granicą, chęć podniesienia jej morale, umocnienia więzi z ojczyzną, co ma stanowić, zdaniem urzędników MENiS,  misję absolwentów polskich uczelni z krajów byłego ZSRR. Jednocześnie odpowiedź ta wydaje się najbliższa celowi fundowania stypendiów przez MENiS, a więc może być przejawem aprobaty wobec prowadzonej przez ministerstwo polityki. Ponadto 3,4 % respondentów wymieniło powrót do krajów pochodzenia, co – jak wspominaliśmy wcześniej – mogłoby stanowić wyraz ksenofobii, natomiast 2,5 % wskazało na  pozostanie w Polsce, co możemy interpretować jako pozytywną postawę wobec „kresowiaków” oraz patriotyczne nastawienie ankietowanych. 

  

Tabela nr 43. Co, Twoim zdaniem, absolwenci polskich uczelni z krajów byłego ZSRR powinni robić po studiach? 

 

Gdańsk

Łódź

Warszawa

Białystok

Ogółem

wracać do krajów swojego pochodzenia

4,2

5,5

1,3

2,3

3,5

wracać na Wschód krzewić kulturę polską wśród mniejszości polskiej tam zamieszkałej

3,6

5,5

3,8

2,9

4,0

pozostać w Polsce

3,6

0,5

2,5

4,0

2,5

mieć możliwość wyboru, gdzie chcą zamieszkać i pracować

88,1

88,1

92,5

90,2

89,6

wyjechać na Zachód

0,6

0,5

 

0,6

0,4

Ogółem

168,0

219

159

174

720

 

W sumie różnice pomiędzy grupami respondentów wyróżnionymi przez miejsce studiowania są małe, wszędzie utrzymuje się wyraźna preferencja wszystkich studentów dla wolności wyboru własnej przyszłości, jaki powinien być pozostawiony studentom ze Wschodu. Rozpatrując jednak te niewielkie różnice okazuje się, że odsetek respondentów uważających, że studenci kresowi powinni wracać na Wschód i tam krzewić kulturę polską, był wśród ankietowanych z Łodzi wyższy w porównaniu z innymi grupami, natomiast niższy – w gronie badanych z Białegostoku. Wydaje się, że taki odsetek odpowiedzi tego rodzaju w grupie studentów z Łodzi przeczy w niewielkim stopniu naszym dotychczasowym tezom o raczej nieprzychylnym traktowaniu przez nich „kresowiaków”. Deklaracje te bowiem, jak wcześniej założyliśmy, wskazują na pewne zatroskanie losami mniejszości polskiej na Wschodzie, a także na oczekiwania wobec młodzieży pochodzenia polskiego stamtąd przybyłej. Jednakże możemy domniemać, że owi respondenci udzielając odpowiedzi o tym, co powinny robić osoby zza wschodniej granicy po ukończeniu studiów w Polsce, nie mieli tego na uwadze ani też nie wyrażali aprobaty wobec celu stawianego sobie przez MEN, do którego to stwierdzenie było przecież najbardziej zbliżone, a raczej pod jakimkolwiek pretekstem chcieli się studentów kresowych z Polski „pozbyć”. Te przypuszczenia mógłby potwierdzać także wyższy w gronie łódzkich studentów w porównaniu z innymi grupami odsetek ankietowanych uważających, że absolwenci polskich uczelni przybyli ze Wschodu powinni wracać do krajów swego pochodzenia oraz niższy procent (tylko 0,5 %), że powinni pozostać w Polsce. Można więc interpretować to jako wyraz ksenofobii związany ze wspomnianym już domniemanym przez nas utożsamianiem przez studentów z Łodzi „kresowiaków” bardziej z obcymi, cudzoziemcami niż Polakami.

Natomiast odpowiedzi wskazujących na pozostanie w Polsce najczęściej udzielali właśnie respondenci z Białegostoku, co z kolei mogłoby świadczyć o ich akceptacji w  stosunku do osób z terenów byłego ZSRR. Za przyjęciem takiej hipotezy wydaje się przemawiać umiejscowienie tego miasta w rejonie znajdującym się blisko granicy polsko-białoruskiej, na pograniczu tych dwu kultur. Jego lokalizacja może więc sprzyjać kontaktom Polaków z ich rodakami na Białorusi oraz wynikającemu z tego kształtowaniu się pozytywnego nastawienia do nich.  

Co ciekawe, odpowiedzi „dających” studentom kresowym możliwość wyboru, gdzie chcą mieszkać, częściej niż pozostali udzielali respondenci z Warszawy (92,5 %). Czyżby wyrażali oni w ten sposób swoją obojętność wobec ich losu? A może studenci warszawscy sa najbardziej nastawieni liberalnie do celów życiowych?

Zatem osób odznaczających się swego rodzaju, jak zakładamy,  ksenofobią najwięcej było wśród studentów z Łodzi, podobnie jak respondentów oczekujących od młodzieży pochodzenia polskiego z krajów byłego ZSRR spełnienia pewnej misji wobec mniejszości polskiej na tych terenach (paradoks ten staraliśmy się w powyższym fragmencie wyjaśnić). Ankietowanych pozytywnie nastawionych wobec „kresowiaków”, wyrażających ich pełną akceptację, pragnących ich pozostania w Polsce, najczęściej można było spotkać wśród studiujących w Białymstoku. Osób optujących za możliwością wyboru studentów kresowych, gdzie chcą zamieszkać, a więc obojętnych wobec nich i ich losów, najwięcej znalazło się w gronie respondentów z Warszawy. Z ankietowanymi opowiadającymi się za ich wyjazdem na Zachód najczęściej mieliśmy do czynienia w grupach badanych z Gdańska i Białegostoku, choć wydaje się, że w tym przypadku odsetki tych osób ze względu na ogólnie znikomą ilość takich deklaracji w całej populacji, możemy uznać za mało istotne.

 

Tabela nr 44. Co, Twoim zdaniem, absolwenci polskich uczelni z krajów byłego ZSRR powinni robić po studiach? 

 

polonistyka

matematyka, fizyka, chemia

 Ogółem

wracać do krajów swojego pochodzenia

2,6

4,5

3,5

wracać na Wschód krzewić kulturę polską wśród mniejszości polskiej tam zamieszkałej

5,4

2,4

4,0

pozostać w Polsce

2,1

3,0

2,5

mieć możliwość wyboru, gdzie chcą zamieszkać i pracować

90

88,3

89,2

wyjechać na Zachód

 

0,9

0,4

Ogółem

390

330

720,0

 

Podobnie jak w podziale odpowiedzi respondentów ze względu na miasta gdzie studiują, również i przy podziale ze względu na kierunek studiowania utrzymana jest wyraźna preferencja do wolnego wyboru drogi życiowej przez studentów ze Wschodu. Wśród studentów polonistyki częściej pojawiały się odpowiedzi stwierdzające, że absolwenci z krajów byłego ZSRR po ukończeniu studiów powinni wracać na Wschód krzewić kulturę polską na tych terenach. Wydaje się, że świadczą one o postrzeganiu „kresowiaków” w kategoriach ich przyszłej działalności wśród mniejszości za wschodnią granicą bądź też o udowodnionej wcześniej wiedzy tych respondentów o prowadzonej przez ministerstwo polityce oraz o jej aprobacie. Uwzględniając niższy w przypadku owych studentów w porównaniu z osobami studiującymi na matematyce, fizyce lub chemii odsetek ankietowanych opowiadających się za ich powrotem do krajów swojego pochodzenia, nie możemy tu mówić, tak jak w przypadku respondentów z UŁ o tym, że nie widzą oni dla nich miejsca w Polsce.

Wobec powyższego możemy stwierdzić, że osób wyróżniających się niechęcią wobec studentów kresowych, pragnących opuszczenia przez nich Polski, było najwięcej ( choć w minimalnej skali)  wśród studiujących na matematyce, fizyce oraz chemii (należy zastanowić się, jakie ma to implikacje dla naszych wcześniejszych rozważań, tez o przychylniejszym nastawieniu tych respondentów wobec nich), choć z drugiej strony odsetek optujących za ich pozostaniem w Polsce, co może wydawać się sprzeczne, także w tej grupie przybrał wartość najwyższą. Ankietowanych postrzegających „kresowiaków” jako propagatorów kultury polskiej wśród mniejszości najczęściej mogliśmy spotkać w gronie studentów polonistyki, podobnie jak respondentów wyrażających obojętną wobec nich postawę. Osób opowiadających się za ich wyjazdem na Zachód najwięcej było wśród studiujących na matematyce, fizyce i chemii.

Kontakt z osobą czy studentem z byłego ZSRR nie różnicują w sposób znaczący rozkładów odpowiedzi udzielanych na omawiane pytanie. Można jedynie zauważyć, że respondenci, którzy mieli do czynienia z osobą z tych terenów, nieco częściej optowali za powrotem studentów kresowych do krajów ich pochodzenia. Natomiast ankietowani deklarujący znajomość ze studentem ze Wschodu rzadziej opowiadali się za ich powrotem w celu szerzenia kultury polskiej wśród mniejszości polskiej za wschodnią granicą, a częściej uznawali, że powinni oni pozostać w Polsce. Wydaje się, że deklaracje te można traktować jako przejaw sentymentu, akceptacji i sympatii wobec studentów kresowych. Można przypuszczać, że pomiędzy tymi respondentami a studentami ze Wschodu zawiązała się nić przyjaźni i że nie chcą oni stracić swoich kolegów.

 

Tabela nr 45. Co, Twoim zdaniem, absolwenci polskich uczelni z krajów byłego ZSRR powinni robić po studiach? 

Czy ktoś z Twojej rodziny wywodził się z dawnych Kresów Wschodnich?

tak

nie

Ogółem

wracać do krajów swojego pochodzenia

3,0

3,7

3,3

wracać na Wschód krzewić kulturę polską wśród mniejszości polskiej tam zamieszkałej

3,0

5,0

4,0

pozostać w Polsce

3,6

1,6

2,5

mieć możliwość wyboru, gdzie chcą zamieszkać i pracować

89,9

89,5

89,7

wyjechać na Zachód

0,6

0,3

0,4

Ogółem

338

380

718

 

Należy ponownie stwierdzić, iż różnice pomiędzy tak wybranymi grupami respondentów (ze względu na korzenie „kresowe”) w postrzeganiu przyszłości studentów zza wschodniej granicy są bardzo podobne. Patrząc na te niewielkie różnice okazuje się, że wśród osób, których członek rodziny wywodził się z dawnych Kresów Wschodnich, rzadziej niż w drugiej grupie pojawiały się deklaracje opowiadające się za powrotem studentów z byłego ZSRR po ukończeniu studiów na Wschód w celu krzewienia tam polskiej kultury, bądź też po prostu powrotem do kraju pochodzenia, a częściej stwierdzenia optujące za pozostaniem w Polsce. Także tą zależność możemy wytłumaczyć sympatią osób o kresowych korzeniach do studentów stamtąd pochodzących. Wydaje się możliwe, że respondenci, których dziadkowie bądź inni krewni niegdyś żyjący na Wschodzie osiedlili się na ziemiach polskich, uznają pozostanie tu za właściwe rozwiązanie w sytuacji młodzieży kresowej.

Zatem osób nastawionych niechętnie wobec studentów kresowych, przejawiających w tej niewielkiej skali swego rodzaju ksenofobię, ale także opowiadających się za ich powrotem w celu szerzenia kultury polskiej wśród mniejszości zamieszkałej na terenach byłego ZSRR, było więcej wśród respondentów, których członkowie rodziny nie wywodzili się z Kresów. Natomiast ankietowanych wyróżniających się przychylną postawą wobec „kresowiaków”, optujących za ich pozostaniem w Polsce częściej można było spotkać w gronie badanych, których chociaż jeden członek rodziny pochodził z dawnych Kresów Wschodnich. Wśród nich więcej było także osób obojętnie nastawionych do studentów kresowych, choć tak niewielkie różnice procentowe między dwiema wyróżnionymi grupami wydają się nieistotne.

 

Tabela nr 46. Co, Twoim zdaniem, absolwenci polskich uczelni z krajów byłego ZSRR powinni robić po studiach? 

 

niewielka wiedza bądź  jej brak

średnia  wiedza

największa wiedza

Ogółem

wracać do krajów swojego pochodzenia

3,8

2,8

3,4

3,3

wracać na Wschód krzewić kulturę polską wśród mniejszości polskiej tam zamieszkałej

2,1

5,0

7,9

4,3

pozostać w Polsce

2,1

2,8

3,4

2,6

mieć możliwość wyboru, gdzie chcą zamieszkać i pracować

91,0

89,2

85,4

89,3

wyjechać na Zachód

0,9

0,3

 

0,5

Ogółem

234

323

89

646

 

Na podstawie powyższych danych możemy stwierdzić, że respondenci wyróżniający się najlepszą znajomością lokalizacji skupisk Polaków za wschodnią granicą, częściej w porównaniu z pozostałymi opowiadali się za powrotem studentów kresowych na Wschód w celu szerzenia tam kultury polskiej. Odsetek takich deklaracji w ich gronie wynosił 7,9 %, podczas gdy wśród ankietowanych charakteryzujących się najmniejszą wiedzą równał się tylko 2,1 %. Można wnioskować więc, że osoby wyróżniające się lepszą orientacją w kwestii umiejscowienia skupisk Polaków na Wschodzie, więcej od „kresowiaków” wymagają, oczekują od nich propagowania Polski i polskości za wschodnią granicą, ale także można domniemać, że są bardziej świadome celów fundowania stypendiów studentom kresowych przez MENiS i jednocześnie tę politykę aprobują. Wyraz tego może stanowić właśnie udzielanie odpowiedzi przedstawiającej zamierzenia tego ministerstwa. Jednocześnie respondenci odznaczający się największą wiedzą o ośrodkach Polaków na terenach byłego ZSRR także częściej niż pozostali optowali za pozostaniem absolwentów polskich uczelni stamtąd pochodzących w Polsce a rzadziej (bo tylko 85,4 % w porównaniu z 91 % wśród osób o słabej znajomości skupisk Polaków) „dawali” im możliwość wyboru, gdzie chcą zamieszkać. Jak widać więc odpowiedzi ankietowanych wyróżniających się największą wiedzą zdecydowanie nie są wyrazem obojętności wobec losów studentów kresowych, a stanowią przejaw troski o nich, jak również o sytuację mniejszości polskiej pozostającej za wschodnią granicą kraju.

Studenci charakteryzujący się najsłabszą znajomością lokalizacji skupisk Polaków na terenach byłego ZSRR najczęściej w porównaniu z innymi grupami opowiadali się za powrotem studentów kresowych do krajów pochodzenia (bez uwzględnienia ich przyszłej działalności na rzecz mniejszości polskiej tam mieszkającej), najrzadziej optowali za pozostaniem ich w Polsce, a najczęściej uznawali, że powinni oni mieć możliwość wyboru, gdzie chcą zamieszkać. Możemy więc wnioskować o przybieraniu przez nich obojętnej, a nawet niechętnej postawy wobec przybyłych zza wschodniej granicy absolwentów polskich uczelni lub też niezbyt przychylnym podejściu do ich obecności w Polsce. Uzasadnione wydaje się przytoczenie tu hipotezy o zależności postaw wobec studentów kresowych od wiedzy o nich.

Zatem najwięcej osób deklarujących, że „kresowiacy” powinni wracać na Wschód i szerzyć tam kulturę polską pojawiło się wśród respondentów charakteryzujących się największą wiedzą o lokalizacji skupisk Polaków na terenach byłego ZSRR. Także w ich gronie najczęściej można było spotkać ankietowanych optujących za pozostaniem studentów kresowych w Polsce. Natomiast osób optujących za ich powrotem do krajów pochodzenia, wyjazdem na Zachód bądź też uznających, że powinni mieć możliwość wyboru, gdzie chcą zamieszkać, najwięcej było wśród respondentów wyróżniających się słabą znajomością umiejscowienia skupisk mniejszości polskiej na Wschodzie.

Ciągłe powtarzanie podobnych wyników tak wielu tabelek ukazujących stosunek do studentów polskich zza wschodniej granicy ma sens w tym, iż ukazuje nie tylko małe zainteresowanie problemem, ale precyzuje cechy niewielkiej grupy osób zainteresowanych losem polskiej mniejszości na dawnych Kresach RP. Patrząc zaś na dominująca grupę studentów ( około 90%) wydaje się, że brak wiedzy, brak zainteresowania i kontaktu idzie w parze nie tylko z propagowaną wolnością w wyborze, ale i z obojętnością wobec losów studentów i całej mniejszości polskiej na Wschodzie.

Reasumując:

1.   Osoby z UŁ częściej uznawały, iż studenci kresowi powinni powrócić do krajów pochodzenia bądź też wrócić na Wschód i tam krzewić kulturę polską, natomiast rzadziej wskazywali, że powinni oni pozostać w Polsce. Takie stwierdzenia najczęściej wymieniali natomiast studiujący na UB. Osoby z UW najczęściej opowiadały się za tym, że studenci kresowi powinni mieć możliwość wyboru, gdzie chcą zamieszkać.

2.   Studenci polonistyki częściej optowali za powrotem przybyłych z krajów byłego ZSRR absolwentów polskich uczelni na Wschód w celu krzewienia tam kultury polskiej wśród mniejszości polskiej.

3.   Osoby posiadające członków rodziny wywodzących się z dawnych Kresów Wschodnich rzadziej opowiadały się za powrotem studentów kresowych do kraju pochodzenia bądź też ich powrotem na Wschód w celu szerzenia kultury polskiej wśród mniejszości polskiej zamieszkującej na tych terenach a częściej za ich pozostaniem w Polsce.

4.   Osoby charakteryzujące się największą wiedzą o umiejscowieniu skupisk Polaków za wschodnią granicą najczęściej optowały za powrotem studentów kresowych na Wschód w celu krzewienia tam kultury polskiej oraz za pozostaniem ich w Polsce, najrzadziej zaś uznawały, iż powinny mieć one możliwość wyboru, gdzie chcą mieszkać. Natomiast osoby o najmniejszej wiedzy w tej kwestii najczęściej opowiadały się za ich powrotem do krajów pochodzenia, najrzadziej za pozostaniem w Polsce oraz najczęściej uznawali, że powinni mieć oni możliwość wyboru, gdzie chcą zamieszkać.

 

Uwarunkowania znajomości języka rosyjskiego wśród respondentów

 

Tabela nr 47. Znajomość języka rosyjskiego w zależności od uczelni 

 

Gdańsk

Łódź

Warszawa

Białystok

znają rosyjski

11,8%

10,9%

19,1%

30,9%

trochę znają rosyjski

31,4%

38,6%

38,3%

19,1%

nie znają rosyjskiego

56,8%

50,5%

42,6%

50,0%

 

Widać, że w różnych regionach Polski istnieje zdecydowanie odmienny poziom znajomości języka rosyjskiego. O ile w każdym z ośrodków uniwersyteckich jego posługiwanie się nim deklaruje około 50% studentów (najwięcej w Gdańsku 56,8%, a najmniej w Warszawie 42,6%), można zauważyć bardzo ciekawe i zastanawiające różnice w stopniu tej znajomości. Wśród studentów Uniwersytetów Gdańskiego i Łódzkiego niewiele ponad 10% respondentów deklaruje, że zna język rosyjski, na UW jest ich już blisko 20%, a na Uniwersytecie Białostockim ponad 30%. Jednak przy sprzężeniu zróżnicowań odpowiedzi na test bliskości ze znajomością języka rosyjskiego i miejscem studiowania nie da się odkryć zasadniczych różnic między ośrodkami. Tzn. nie da się wytłumaczyć tego, że studenci kresowi lepiej oceniają studia w Białymstoku, bo tam więcej osób mówi po rosyjsku i jest bardziej pozytywnie nastawiona do tej kultury. Analizując odpowiedzi mieszkańców poszczególnych części Białostocczyzny można  zauważyć potężne różnice w postawach wobec ludzi ze Wschodu (a także w znajomości języka rosyjskiego). Mieszkańcy samego miasta i powiatu Białystok mówią po rosyjsku znacznie gorzej od mieszkańców terenów zamieszkałych przynajmniej w części przez ludność prawosławną i, jak zobaczymy dalej, znacznie różnią się w postawach wobec osób z byłego ZSRR. Jako zmienną wyjaśniającą warto rozpatrywać znajomość języka rosyjskiego właśnie w tamtym regionie, gdyż nakłada się tam ona z innym niebanalnym podziałem. Tabela przedstawia znajomość języka rosyjskiego w zależności od występowania wyznania prawosławnego w poszczególnych częściach Podlasia.

 

Tabela nr 48. Znajomość rosyjskiego w różnych częściach Białostocczyzny 

 

brak prawosławia

występuje prawosławie

Białystok

znają rosyjski

24,0%

42,1%

19,6%

trochę znają rosyjski

32,0%

21,1%

17,4%

nie znają rosyjskiego

44,0%

36,8%

63,0%

 

Przy tłumaczeniu tych różnic należy uwzględnić jeden oczywisty czynnik, który potwierdzają dane zgromadzone też w innych regionach. Jest to następująca zależność: im większe miasto tym mniej osób znających rosyjski.  Wynika ona na pewno z większego dostępu do nauczania języków zachodnich w większych aglomeracjach. Jednak na samej Białostocczyźnie na pewno nie jest to czynnik jedyny i wyjaśniający.

Ważną kwestią wydaje się też fakt, że znajomość języka rosyjskiego nie jest skorelowana z wydziałem respondenta. Mogłoby się wydawać, że studenci polonistyki posługują się częściej językiem rosyjskim, co się jednak nie potwierdza.

 

Stosunek do studentów ze Wschodu

Kierunek studiów a stosunek do studentów kresowych

 

Pytania od 10 do 16 w kwestionariuszu mogą posłużyć do zbadania temperatury uczuć wobec studentów polskiego pochodzenia z byłego ZSRR. Pierwszym krokiem było przefiltrowanie osób, które miały rzeczywisty kontakt z osobą zza wschodniej granicy, gdyż tylko taka znajomość może budować wzajemne opinie po obu stronach. Posłużyło do tego pytanie 12:„Czy znasz studenta z b. ZSRR, który studiuje/studiował w Polsce?”.

 

Tabela nr 49. Znajomość studenta kresowego a wydział 

 

kierunek

 

polonistyka

matematyka, fizyka, chemia

tak

72,1%

27,9%

nie

33,4%

66,6%

                                                         

Twierdzącej odpowiedzi udzieliło 384 respondentów (mniej więcej połowa badanej grupy). Zgodnie z naszymi założeniami badawczymi, studenci z polonistyki częściej deklarowali taką odpowiedź (72,1%), niż studenci z kierunków ścisłych (27,9%). Czy z częstym kontaktem zwiąże się lepszy stosunek do studentów kresowych? Istotny jest rodzaj kontaktu – oficjalny, tylko na terenie uniwersytetu, czy też może bardziej osobisty, bliższy kontakt, np. w akademiku. Pytanie 15: „Gdzie się spotykacie?”, udziela nam tej odpowiedzi:

 

Tabela nr 50. Zróżnicowanie kontaktu a kierunek  

 Gdzie się spotykacie?

kierunek

polonistyka

matematyka, fizyka, chemia

na zajęciach

90%

37%

na imprezach

23%

41%

u siebie

9%

17%

w akademiku

3%

17%

na mieście

 

3%

przypadkowo

 

2%

na wakacjach

 

1%

gramy wspólnie w siatkówkę

 

1%

Procent nie sumuje się do 100, ponieważ respondenci mieli możliwość podania kilku odpowiedzi.

 

Nie stanowi zaskoczenia fakt, iż podczas zajęć na uczelni ze studentami kresowymi kontaktują się przede wszystkim osoby z polonistyki (90%) – wynika to bowiem ze znacznej liczby studiujących na tym wydziale Polaków pochodzących z Kresów Wschodnich. Należy jednak podkreślić, że nie dotyczy to bliższego kontaktu, tj. spotkań na imprezach (23%), u siebie (9%), w akademiku (3%). Na kierunkach ścisłych sytuacja przedstawia się jakby odwrotnie. W tym wypadku widoczna jest bliższa znajomość między studentami: na imprezach (41%), u siebie (17%), która ma miejsce pomimo mniejszej ilości studentów zza wschodniej granicy na tych kierunkach. Wydaje się więc, że wspólna obustronna akceptacja i integracja jest tu silniejsza niż na polonistyce. Przyczyną wyjaśniającą taki stan rzeczy może być nieznaczna ilość studentów kresowych na kierunkach ścisłych[6]. Dochodzi do tego również specyfika studiowania na wydziałach nauk ścisłych, gdzie studenci muszą nawiązywać kontakty osobiste ze studentami z Polski ucząc się w małych grupach, natomiast na polonistyce, gdzie jest wielu studentów „kresowych”, mogą oni tworzyć tam swoje własne, zamknięte grupy. Wywołuje to w efekcie na wydziałach humanistycznych pogłębiający się brak zrozumienia i akceptacji po obu stronach. Ukazują to również odpowiedzi respondentów wskazujących jako miejsce kontaktu akademik. Studenci ze Wschodu studiujący na polonistyce mogą zamykać się we własnym gronie, na co nie mogą sobie pozwolić ich koledzy z kierunków ścisłych, nawiązując również tam częstszy i bardziej osobisty kontakt ze studentami z Polski. Potwierdzają tą hipotezę odpowiedzi na pytanie, 13: „Jeśli tak, to jaki jest rodzaj waszego kontaktu?”.

 

Tabela 51. Zróżnicowanie kontaktu a kierunek  

 

kierunek

Jaki jest rodzaj waszego kontaktu?

polonistyka

matematyka, fizyka, chemia

znajomy

64,5%

50,5%

kolega

32,6%

40,2%

przyjaciel

1,8%

6,5%

dziewczyna/chłopak

0,7%

1,9%

inne

0,4%

0,9%

 

Osoby z kierunków ścisłych nawiązały z innymi studentami bardziej przyjacielski kontakt niż ich rówieśnicy z polonistyki. Widać to po zaznaczeniu odpowiedzi: kolega, przyjaciel, czy dziewczyna/chłopak. Ta ostatnia kategoria najmocniej ukazuje pozytywny stosunek do studentów kresowych. Choć procentowo respondenci wybierają ją najrzadziej, nie da się ukryć, że jest to najwyższa skala wzajemnej akceptacji. Podobnie częściej wybierają tę kategorię w innym zadanym pytaniu tj. 11e. Na odpowiedź na pytanie: „Czy miałbyś coś przeciwko temu, aby student(ka) z krajów byłego ZSSR był(a) Twoim chłopakiem/dziewczyną”, dwukrotnie rzadziej w porównaniu do studentów z polonistyki studenci z kierunków ścisłych zaznaczali, że mieliby coś przeciwko temu.

 

Tabela nr 52. Akceptacja a wydział 

 

kierunek

 

polonistyka

matematyka, fizyka, chemia

tak

12,6%

5,6%

nie

62,8%

66,4%

 

Należy zadać również pytanie, jaki jest ogólny stosunek studentów polskich do ich kolegów zza wschodniej granicy. Czy jest on negatywny, czy pozytywny, bez względu na kierunek studiów. Odpowiedzi udziela pytanie 11 ( „Czy miał(a)byś cos przeciwko temu, aby student(ka) z krajów byłego ZSRR był(a) Twoim: kolega z grupy, bliskim sąsiadem, współmieszkańcem w akademiku lub na stancji, przyjacielem, chłopakiem/dziewczyną.”). Z rozkładu odpowiedzi możemy wnioskować, że większość studentów (80%-90%) nie miało nic przeciwko temu,  ażeby student kresowy był jego kolegą, sąsiadem, czy współmieszkańcem w akademiku. Badani respondenci odpowiadali w podobny sposób na pytanie 10. Zapytani, czy różnice kulturowe pomiędzy nimi mogą utrudniać kontakty towarzyskie na uczelni, imprezach, czy inne formy spędzania wolnego czasu, bez względu na kierunek udzielali w większości (50%-60%)  negatywnej odpowiedzi. Na odpowiedź twierdzącą wskazało zaledwie kilka procent (1%-4%) badanych. Studenci polscy wydają się być nastawieni raczej pozytywnie wobec studentów zza wschodniej granicy. Nie dostrzegają większych problemów w obustronnych kontaktach, wskazują korzyści wynikające z tego rodzaju znajomości. Pokazuje to pytanie 16:„Jakie korzyści widzisz z tego, że poznałeś studenta ze Wschodu?”

 

Tabel nr 53.  Korzyści wynikające z kontaktu ze studentem kresowym. 

 

poszerzenie horyzontów

68%

odpowiedzi neutralne – poprawne politycznie

11%

żadne

10%

nauka języka

9%

fajny kolega

7%

obojętne

6%

utylitaryzm

1%

Procent nie sumuje się do 100, ponieważ respondenci mieli możliwość podania kilku odpowiedzi.

 

Większość z badanych respondentów deklaruje, że znajomość ze studentem kresowym poszerza ich horyzonty (68%), że są to raczej przyjacielskie, poprawne kontakty. Tylko 6% uznało tego typu znajomość za obojętną, żadnych korzyści nie dostrzega jedynie 10%.           

Wcześniejsze rozważania ukazują większą sympatię studentów z kierunków ścisłych do studentów kresowych niż ma to miejsce na polonistyce. Potwierdza to również odpowiedź na to samo pytanie 16 („Jakie korzyści widzisz z tego, że poznałeś studenta ze Wschodu?”) z uwzględnieniem różnicy kierunku.

 

Tabela nr 54. Korzyści wynikające z kontaktu ze studentem kresowym. 

 Jakie korzyści widzisz z tego, że poznałeś studenta ze Wschodu?

kierunek

polonistyka

matematyka, fizyka, chemia

poszerzenie horyzontów

74%

52%

odpowiedzi neutralne – poprawne politycznie

14%

14%

żadne

11%

12%

nauka języka

8%

16%

fajny kolega

11%

12%

obojętne

9%

8%

utylitaryzm

4%

13%

 

Studenci z kierunków ścisłych trzykrotnie częściej wybrali kategorię „fajny kolega” niż osoby z polonistyki. Wydaje się jednak, że brakuje bardziej szczegółowych i precyzyjnych pytań w ankiecie, które jednoznacznie ukazałyby ten podział. Świadczy o tym wybór odpowiedzi „żadne korzyści” w tym samym pytaniu 16 – dwukrotnie częściej wskazali tą wersję studenci z kierunków ścisłych niż poloniści. Poloniści również o 20% częściej wybrali kategorię ”poszerzenie horyzontów”, jako korzyść ze wspólnych kontaktów ze studentami kresowymi. Nie potwierdzają tego podziału w pełni również odpowiedzi w tabelach, w których odpowiedzi „nie” częściej udzielali poloniści, w większym stopniu negując istnienie jakichkolwiek różnić kulturowych, czy też problemów, które wynikałyby np.: ze wspólnego mieszkania w akademiku lub na stancji ze studentem kresowym.

W celu próby odpowiedzi na pytanie, czy dany kierunek może różnicować stosunek do studenta kresowego, należy poznać opinie studentów zza wschodniej granicy[7] związane z tym samym tematem. Pomocny może okazać się rozkład odpowiedzi studentów kresowych na pytanie: „Czy jesteś zadowolony z kierunku studiów?”.

 

Tabela nr 55. Zadowolenie z kierunku studiów 

 

Czy jesteś zadowolony z kierunku  studiów?

tak

nie

politologia

100%

 

humanistyczne

70,9%

9,1%

biologia/medycyna

100%

 

ekonomiczne

87,1%

3,2%

polonistyka

36%

20%

filologie niepolskie

100%

 

artystyczne

100%

 

rolnicze

75%

 

 

Studenci kresowi studiujący na polonistyce stanowią grupę najbardziej rozczarowaną wybranym kierunkiem – odsetek ten wynosi aż 36%. 70,9% studentów z kierunków humanistycznych tj. pedagogika, historia jest zadowolonych z wybranego wydziału. Zupełnie inaczej przedstawia się sytuacja wśród studentów z kierunków takich jak ekonomia, medycyna czy politologia. W tym wypadku akceptacja kierunku jest wysoka (87%-100%). Na zadowolenie z kierunku ma wpływ wiele czynników. W tych rozważaniach ważne jest, czy na tą wysoką bądź niską ocenę wpływa również otoczenie, tj. studenci polscy? Czy większe zrozumienie bądź akceptacja studenta kresowego na wydziale i w akademiku ma wpływ na jego zadowolenie z wybranego kierunku? Jeżeli jest tak w rzeczywistości, można wywnioskować z powyższych danych, iż na polonistyce wspólne relacje między studentami polskimi a kresowymi pozostawiają wiele do życzenia. Na pozostałych kierunkach tj. ekonomia, medycyna itp. kontakt ten może być lepszy, co wpływa w pewnej mierze na wysokie zadowolenie z kierunku. Na wspomnianych wyżej kierunkach uczy się mniej studentów kresowych, co może powodować ich większą integrację z otoczeniem, o czym była już mowa.

W celu dalszej próby odpowiedzi, czy kierunek studiów może różnicować stosunek do studenta zza wschodniej granicy, należy zastanowić się nad odpowiedziami studentów kresowych na pytanie: „Co sprawiło Ci największe trudności w Polsce?

 

Tabela nr 56. Problemy podczas studiów 

 

Kontakty z innymi studentami

nie sprawiały trudności

sprawiały trudność

politologia

100%

 

humanistyczne

89,1%

10,9%

biologia/medycyna

75%

25%

ekonomiczne

95%

5%

polonistyka

72,7%

27,3%

filologie niepolskie

80%

20%

artystyczne

100%

 

rolnicze

66,7%

33,3%

 

Jedną z możliwości stanowiła odpowiedź : „kontakty z innymi studentami”. Jeżeli przyjąć, że chodzi o kontakty ze studentami z Polski, to studenci kresowi z polonistyki zaznaczali częściej odpowiedź, że sprawiały one trudności (27,3%), niż studenci np.: z ekonomi (5%), medycyny (25%) czy politologii (nie zaznaczyli tej kategorii wcale).

Na podstawie przedstawionych danych można jednoznacznie stwierdzić, że polscy studenci generalnie nie mają większych uprzedzeń odnośnie osób zza wschodniej granicy. Dostrzegają korzyści, jakie mogą wynikać z tego rodzaju kontaktu. Nie można natomiast w sposób jednoznaczny stwierdzić, że dany kierunek może różnicować stosunek do studenta kresowego, a co za tym może podążać, jego zadowolenie lub niezadowolenie z wybranego kierunku. Większość zgromadzonych danych ukazuje jednak, że polonistyka jako miejsce pobierania nauki przez studenta ze Wschodu wypada gorzej niż pozostałe (ścisłe) kierunki. Nie należy tego rozumieć w ten sposób, że studenci polscy z polonistyki są wyjątkowo nieprzychylnie nastawieni wobec osób zza wschodniej granicy, natomiast ich koledzy z kierunków ścisłych wyjątkowo otwarci na te kontakty. Tym, co jest istotne, to liczba studentów na danym kierunku. Im mniej studentów polskich, a przede wszystkim mniej studentów kresowych na danym kierunku, tym większa szansa na zapoznanie się, brak anonimowości, a co za tym idzie, poprawne obustronne kontakty, które mogą przełamywać stereotypy po jednej i drugiej stronie.

 

Miasto studiów a stosunek do studenta kresowego

Czy dane miasto różnicuje poczucie spełnienia oczekiwań studentów kresowych wobec studiów w Polsce? Jeżeli tak, a taką opinię studentów kresowych ukazali w swych badaniach O. I J. Gorbabiukowie i ks. R. Dzwonkowski ( szczególnie w przypadku Gdańska, Szczecina i Wrocławia) to mogłoby to mieć ogromne znaczenie dla właściwego rozdzielania stypendiów przez władze RP. Studenci uczyliby się w ośrodku akademickim, w którym mieliby poczucie pełnej akceptacji i możliwość zdobywania wiedzy w najlepszy sposób. Jak już wspomnieliśmy według badań Gorbaniuków takim miastem jest min. Gdańsk, wymieniany przez studentów kresowych jako najlepszy dla nich ośrodek akademicki. Poszukując odpowiedzi na postawione we wstępie pytanie można poddać analizie rozkład odpowiedzi na pytanie 14. Brzmi ono następująco:, „Jeżeli taka osoba [student kresowy] studiuje z Tobą na uczelni/w grupie to, jakim on(a) jest studentem?”.

                             

Tabela nr 57. Miasto a ocena studenta kresowego  na uczelni 

Jeżeli taka osoba studiuje z Tobą na uczelni/w grupie, to jakim on(a) jest studentem? 

miejscowość

Gdańsk

Łódź

Warszawa

Białystok

tak samo traktowany przez profesorów

34%

30%

51%

53%

pracowitym

28%

41%

33%

41%

ulgowo traktowany przez profesorów

18%

26%

17%

10%

leniwym

7%

4%

9%

5%

inne

3%

3%

3%

1%

 Procent nie sumuje się do 100, ponieważ respondenci mieli możliwość podania kilku odpowiedzi.

 

Można wyjść z założenia, że pozytywna bądź negatywna ocena studenta polonijnego w danym mieście musi przekładać się na wzajemne kontakty między studentami. Jeżeli ocena ta jest przychylna, studentowi zza wschodniej granicy może studiować się znacznie łatwiej w danym ośrodku akademickim. Pierwszą kategorią w tabeli jest odpowiedź „tak samo traktowany przez profesorów”, kolejną „ulgowo traktowany przez profesorów”. Należy zadać pytanie, która z tych kategorii ma zabarwienie negatywne, a która pozytywne? Jeżeli w oczach polskich studentów osoba traktowana „tak samo” przez profesorów jest widziana przychylniej niż osoba traktowana „ulgowo”, to według takiej interpretacji najlepiej oceniają studenta kresowego w Warszawie i Białymstoku, gorzej natomiast w Gdańsku i Łodzi. Wydaje się również, że odpowiedź „ulgowo traktowany przez profesorów” może oznaczać ośrodki akademickie, w których katedra akademicka jest przychylna studentom kresowym. W ten sposób może studiować im się lepiej w Gdańsku i Łodzi. Jeżeli weźmiemy pod uwagę liczbę wskazań na odpowiedź „pracowity”, to Białystok i Łódź wypadają tu najlepiej (41%), natomiast Gdańsk najsłabiej (28%). Odpowiedź „leniwy” zaznaczyło najwięcej osób z Warszawy (9%), natomiast najmniej w Łodzi (4%). Pytanie 14 nie udziela niestety jednoznacznej odpowiedzi, które miasto może być najlepszym miejscem dla podjęcia studiów przez studenta kresowego.  

 

Pytanie 15.  Gdzie się spotykacie? 

 

Czy znasz język rosyjski?

tak

nie

trochę

na zajęciach

51

110

72

16%

35%

23%

na imprezach

27

26

38

9%

8%

12%

u siebie

11

13

13

4%

4%

4%

akademik

7

9

10

2%

3%

3%

RAZEM

68

137

108

22%

44%

35%

Procent nie sumuje się do 100, ponieważ respondenci

mieli możliwość podania kilku odpowiedzi.

 

 

Pytanie 15. Gdzie się spotykacie?

 

Podaj wielkość miejscowości, z której pochodzisz

wieś

miasto do 20 tys.

miasto 20-50 tys.

miasto 50-100 tys.

miasto 100-500 tys.

miasto od 500 tys.

brak danych

na zajęciach

30

35

34

23

52

53

6

10%

11%

11%

7%

17%

17%

2%

na imprezach

14

17

14

6

14

22

4

4%

5%

4%

2%

4%

7%

1%

u siebie

8

11

5

3

6

4

 

3%

4%

2%

1%

2%

1%

 

akademik

6

7

4

1

3

4

1

2%

2%

1%

0%

1%

1%

0%

RAZEM

40

54

45

27

64

73

10

13%

17%

14%

9%

20%

23%

3%

Procent nie sumuje się do 100, ponieważ respondenci mieli możliwość podania kilku odpowiedzi.

  

Pytanie 15. Gdzie się spotykacie?

 

 

Czy miałeś(aś) kiedyś kontakt z osobą z byłego ZSRR?

tak

nie

na zajęciach

229

4

73%

1%

na imprezach

91

 

29%

 

u siebie

37

 

12%

 

akademik

25

1

8%

0%

RAZEM

305

8

97%

3%

Procent nie sumuje się do 100, ponieważ respondenci mieli możliwość podania kilku odpowiedzi.

 

W celu dalszej próby odpowiedzi na to pytanie można zastanawiać się, czy znajomość języka rosyjskiego, fakt bycia w jednym z krajów byłego ZSRR, może wpływać pozytywnie na kontakt z studentem ze Wschodu? Odpowiedzi na pytanie 15 potwierdzają tą hipotezę. Osoby takie częściej przebywały ze studentami kresowymi na imprezach i „u siebie” niż studenci polscy bez znajomości języka i bez kontaktu z krajem wschodnim. Okazało się, że studenci polscy w Białymstoku znają najczęściej język rosyjski, najczęściej także byli w jednym z krajów byłego ZSRR. Wynika to zapewne z położenia tego miasta na pograniczu (bliskość granicy polsko – białoruskiej). Tak więc wydawać się może, że w Białymstoku kontakty między studentami kresowymi a studentami polskimi są dobre.

Potwierdzają to również odpowiedzi na pytanie 10. Respondenci zostali zapytani, czy dostrzegają różnice kulturowe, które utrudniałyby kontakt między nimi a studentami kresowymi. Dotyczyło to kontaktów towarzyskich (wspólne imprezy, spędzanie wolnego czasu). Studenci z Białegostoku najczęściej nie zgadzali się z tymi stwierdzeniami – 97,5% (tylko 2,5% - zgadzali się). Przekonanie, iż różnice kulturowe nie utrudniają kontaktów międzyludzkich, można tłumaczyć wewnętrzną różnorodnością kulturową studentów polskich z Białegostoku . Część z nich pochodzi z tzw. katolickiej białostocczyzny, część natomiast z prawosławnej. Szczególnie ci ostatni nie widzą żadnych utrudnień w kontaktach towarzyskich, które mogłyby wynikać z różnic kulturowych. Podobnie odpowiadali studenci polscy pochodzący z powiatów przygranicznych. Wydaje się więc, że Białystok jako tzw. pogranicze, gdzie ułatwiony jest społeczno-kulturowy kontakt z mniejszością polską na Białorusi, gdzie występuje zróżnicowanie kulturowo – religijne, jest miejscem, gdzie student kresowy może mieć poczucie akceptacji przez otoczenie tj. studentów polskich.

Gdańsk został wybrany jako miejsce badania, gdyż absolwenci kresowi wskazali to miasto jako najlepszy dla nich ośrodek akademicki (w świetle badań Gorbaniuków). Możliwym wytłumaczeniem tego faktu może być większa świadomość i wiedza otoczenia polskiego, gdyż po drugiej wojnie światowej osiedliła się tutaj znaczna liczba tzw. repatriantów ze Wschodu (głównie z Litwy). Mogło to wpłynąć na lepsze zrozumienie młodzieży kresowej tu studiującej. Czy studenci z Gdańska mogą mieć zatem lepszy stosunek do studentów ze Wschodu w porównaniu z innymi miastami? W tym celu należy zastanowić się nad rozkładem odpowiedzi na pytanie 21: „Czy ktoś z Twojej rodziny wywodził się z dawnych Kresów Wschodnich?”. Zgodnie z założeniami badawczymi najwięcej takich osób pochodziło z Gdańska . Interesującym może być rozkład odpowiedzi na pytanie 11, dotyczące wspólnych kontaktów towarzyskich, udzielonych przez osoby posiadające takie rodziny. Czy są one bardziej przychylne studentom kresowym? Osoby, których rodzina wywodziła się z Kresów, w mniejszym stopniu miały coś przeciwko temu, ażeby student ze Wschodu był ich kolegą z grupy, bliskim sąsiadem lub chłopakiem/dziewczyną w porównaniu z osobami bez takich korzeni. Różnice między odpowiedziami badanych respondentów są jednak niewielkie. Wyniki te nie wskazują zatem jednoznacznie, że studenci polscy z korzeniami kresowymi mają lepszy stosunek do studentów ze Wschodu. Pewna zależność istnieje, nie jest jednak wystarczająco silna. W wypadku Gdańska trudno więc mówić o widocznej zależności między posiadaniem korzeni kresowych a większą sympatią w stosunku do studentów ze Wschodu.

Interesujące mogą być odpowiedzi respondentów na pytanie 11, dotyczące wspólnych kontaktów towarzyskich w poszczególnych miastach - powiatach. Należy stwierdzić, że większość studentów (80%-90%) niezależnie od miasta pochodzenia, nie miała nic przeciwko temu, ażeby student kresowy był kolegą lub bliskim sąsiadem. W przypadku odpowiedzi dotyczącej relacji chłopak/dziewczyna pojawia się większe wahanie, co jest widoczne poprzez zaznaczanie odpowiedzi „trudno powiedzieć”(20%-30%). Nie zmienia to jednak faktu, że większość respondentów nie miałaby nic przeciwko takiej formie kontaktu. W celu próby wyszukania różnic między miastami (powiatami), należy przyjrzeć się odpowiedziom twierdzącym na pytanie 11. Respondenci zaznaczali odpowiedź „tak” jeśli mieliby coś przeciwko kontaktom towarzyskim ze studentami kresowymi. Odsetek takich odpowiedzi jest niewielki, waha się między 4% - 17%, ale może ukazywać pewne różnice. Jeżeli chodzi o „kolegę z grupy”, „bliskiego sąsiada”, to różnice między poszczególnymi miastami są niewielkie, nie upoważniają zatem do wyciągania stanowczych wniosków, że dane „miasto” jest wyjątkowo negatywnie nastawione. Jeżeli chodzi o odpowiedź „chłopakiem/dziewczyną” najczęściej mieliby coś przeciwko takim kontaktom respondenci z Białegostoku – 17,6%, często również badani z Gdańska i Sopotu – 14,8%, Łodzi – 14,4% jak i Warszawy – 11,5%. Zaskakujący wręcz wynik ukazują odpowiedzi respondentów pochodzący z tzw. prawosławnej białostocczyzny, jak i z Kaszub z terenów przedwojennego Pomorza. Nie mieli oni nic przeciwko temu (nie zaznaczali odpowiedzi „tak”), ażeby osoba ze Wschodu była ich kolegą z grupy, sąsiadem czy chłopakiem/dziewczyną. Wydają się oni najbardziej otwarci na kontakty ze studentem kresowym. Zdecydowanie bardziej nawet niż studenci pochodzący z rodzin kresowych repatriujących się do Gdańska, Sopotu czy na tzw. Ziemie Odzyskane. Pozostali respondenci z poszczególnych miast i regionów nie różnicują się w sposób istotny pod względem negatywnego stosunku do studentów ze Wschodu.

 

Reasumując:

1.  Podczas zajęć ze studentami kresowymi mają kontakt głównie studenci polonistyki. Wynika to ze znacznej liczby studentów zza wschodniej granicy na tym właśnie wydziale. Nie wiąże się to jednak z bliższym kontaktem, tj.: na imprezach lub w akademiku.

2.  Na kierunkach ścisłych sytuacja jest zupełnie odwrotna. Widoczna jest bliższa znajomość między studentami.

3.  Przyczyną wyjaśniającą taki stan rzeczy może być nieznaczna ilość studentów kresowych na kierunkach ścisłych. Muszą oni nawiązywać kontakty bezpośrednie, ze studentami z Polski, natomiast na polonistyce studenci kresowi mogą tworzyć swoje własne, zamknięte grupy.

4.  Nie należy tego rozumieć w ten sposób, że studenci polscy z polonistyki są wyjątkowo nieprzychylnie nastawieni wobec osób zza wschodniej granicy, natomiast ich koledzy z kierunków ścisłych wyjątkowo otwarci na te kontakty.

5.  Tym, co jest istotne, to liczba studentów na danym kierunku. Im mniej studentów polskich, a przede wszystkim mniej studentów kresowych na danym kierunku, tym większa szansa na zapoznanie się, a co za tym idzie, poprawne obustronne kontakty, które mogą przełamywać stereotypy po jednej i drugiej stronie.

6.  Studenci polscy generalnie nie mają większych uprzedzeń co do osób zza wschodniej granicy. Dostrzegają korzyści, jakie mogą wynikać z takiego kontaktu.

7.  Białystok jako tzw. pogranicze, gdzie ułatwiony jest kontakt społeczno-kulturowy z mniejszością polską na Białorusi, gdzie występuje zróżnicowanie kulturowo – religijne, jest miejscem, gdzie student kresowy może mieć poczucie akceptacji przez otoczenie.

8.  Wyniki nie wskazują jednoznacznie, że studenci polscy z korzeniami kresowymi mają lepszy stosunek do studentów ze Wschodu. Pewna zależność istnieje, ale nie jest ona silna. Trudno zatem mówić w Gdańsku o widocznej zależności między posiadaniem korzeni kresowych a większą sympatią do studentów ze Wschodu.

9.  Większość studentów, niezależnie od miasta zamieszkania, nie miałaby nic przeciwko bliskim kontaktom ze studentami kresowymi.

10. Respondenci pochodzący z tzw. prawosławnej białostocczyzny, z Kaszub oraz terenów przedwojennego Pomorza, wydają się najbardziej otwarci na kontakty ze studentami kresowymi.

11. Pozostali respondenci z poszczególnych miast nie różnicują się w sposób istotny pod względem negatywnego stosunku do studentów ze Wschodu.

 

Pytanie 11. Czy miałbyś coś przeciwko temu, aby student(ka) z krajów byłego ZSRR była Twoim: kolegą z grupy? 

 

Region pochodzenia

 

katolicka Białostoczczyzna

prawosławna i mieszana Białostoczczyzna

Białystok i powiat

powiaty przy granicy (katolickie)

Mazowsze i Polska Centralna

Ziemie odzyskane

tak

1

 

4

1

8

2

nie

23

19

87

20

111

41

trudno powiedzieć

 

 

1

 

2

1

RAZEM

24

19

92

21

121

44

 

Pytanie 11. Czy miałbyś coś przeciwko temu, aby student(ka) z krajów byłego ZSRR była Twoim: kolegą z grupy? 

 

Region pochodzenia

RAZEM

 

Kaszuby i reszta przedwojennego Pomorza

Gdańsk i Sopot

Gdynia

Warszawa

Wielkopolska, Śląsk

Łódź

N

tak

 

3

1

3

 

4

27

nie

33

49

29

36

4

107

559

trudno powiedzieć

 

1

 

1

 

1

7

RAZEM

33

53

30

40

4

112

593

 

Pytanie 11. Czy miałbyś coś przeciwko temu, aby student(ka) z krajów byłego ZSRR była Twoim: bliskim sąsiadem? 

 

Region pochodzenia

 

katolicka Białostoczczyzna

prawosławna i mieszana Białostoczczyzna

Białystok i powiat

powiaty przy granicy (katolickie)

Mazowsze i Polska Centralna

Ziemie odzyskane

tak

1

 

3

1

7

2

nie

21

19

81

20

109

40

trudno powiedzieć

2

 

7

 

4

2

RAZEM

24

19

91

21

120

44

 

Pytanie 11. Czy miałbyś coś przeciwko temu, aby student(ka) z krajów byłego ZSRR była Twoim: bliskim sąsiadem? 

 

Region pochodzenia

RAZEM

 

Kaszuby i reszta przedwojennego Pomorza

Gdańsk i Sopot

Gdynia

Warszawa

Wielkopolska, Śląsk

Łódź

N

tak

 

3

1

3

 

6

27

nie

32

48

28

34

4

100

536

trudno powiedzieć

1

2

1

3

 

5

27

RAZEM

33

53